Zawsze w takich sytuacjach jest zagrożenie - przyznał komendant straży pożarnej w Lubaniu mł. bryg. Zbigniew Szyszło.
Policja bada, czy to faktycznie strzał z wiatrówki, a nie np. uderzenie kamieniem.
Zabezpieczyliśmy monitoring i na jego podstawie będziemy mogli stwierdzić, co było przyczyną i złapać ewentualnych sprawców - zapewnia asp. szt. Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z policji w Lubaniu.