Sroka jak z Hitchcocka. Już nie złodziejka, ale rozbójniczka.
Rowerowa przejażdżka brzegiem jeziora w Barton na przedmieściach Canberry nie byłaby pewnie wyjątkowa, gdyby nie pewna sroka, która niesprowokowana wściekle zaatakowała rowerzystę Sitthixaya Ditthavonga. Gdy ten opędzał się od skrzydlatego napastnika i pedałował ile sił w nogach, kamera na jego kasku cierpliwie rejestrowała atak sroki.

Co mogło ją tak rozsierdzić? Według ornitologów, sroki mają silny instynkt terytorialny i broniąc swego terenu nie cofną się przed atakiem nawet na rowerzystę. A może zwłaszcza na rowerzystę, bo ponoć – jak przyznają ci sami ornitolodzy – ptaki te na przechodniów rzucają się znacznie rzadziej.