Sroka jak z Hitchcocka. Już nie złodziejka, ale rozbójniczka.
Rowerowa przejażdżka brzegiem jeziora w Barton na przedmieściach Canberry nie byłaby pewnie wyjątkowa, gdyby nie pewna sroka, która niesprowokowana wściekle zaatakowała rowerzystę Sitthixaya Ditthavonga. Gdy ten opędzał się od skrzydlatego napastnika i pedałował ile sił w nogach, kamera na jego kasku cierpliwie rejestrowała atak sroki.