Służby weszły do zoo w Poznaniu. Trwa śledztwo ws. nielegalnej kastracji tygrysów
W poznańskim zoo trwa śledztwo w sprawie nielegalnej kastracji zwierząt. Ogród, który zaopiekował się zwierzętami odebranymi z nielegalnej hodowli teraz musi się tłumaczyć. Sprawę bada prokuratura.

Prokuratura Rejonowa Poznań-Nowe miasto na skutek zawiadomienia przez osobę fizyczną wszczęła postępowanie w sprawie znęcania się nad zwierzętami, polegającego na przeprowadzeniu nielegalnej kastracji kilku zwierząt - powiedział Michał Smętkowski z prokuratury w Poznaniu.
Władze placówki bronią się jednak, że udostępniły wszystkie wymagane dokumenty.
Wszelkie dokumenty wcześniej przesłane spełniają wymogi raportu weterynaryjnego, który w pełni opisywał dokonany zabieg. Mówimy tu o kastracji samca antylopy Kob i dwóch tygrysach, które nam oddano. Było to związane z tym, że pojawiły się zachowania agresywne zagrażające zdrowiu i życiu tych zwierząt. To lekarze weterynarii podejmowali decyzje, by dezaktywować zwierzęta w trosce o ich dobrostan i bezpieczeństwo - wyjaśniła Ewa Zgrabczyńska, dyrektor zoo w Poznaniu.