Znęcanie się polegało na biciu dziecka po różnych częściach ciała. Bezpośrednią przyczyną śmierci były uszkodzenia mózgu - wyjaśnił Ryszard Tomkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.
Według krewnych zamordowanego dziecka, tragedii można było uniknąć, gdyby sąd nie zadecydował, że może ono wrócić do domu rodzinnego. Wcześniej bowiem trafiło do rodziny zastępczej. Powodem było m. in. uzależnienie matki od narkotyków.
Ciągle wszystkim powtarzałam, że prędzej czy później dojdzie do takiej tragedii, jeśli ktoś nie zabierze dziecka tak chorej osobie - powiedziała członkini rodziny.|
Pracownik socjalny był tutaj na bieżąco. Ponadto kurator sądowy, kurator społeczny, dzielnicowy. My nie widzieliśmy niepokojących sygnałów. Nie było żadnych obrażeń na dziecku