Wszystkie okoliczności przemawiają za tym, że mieliśmy do czynienia z co najmniej zamiarem ewentualnym zabójstwa, nie mówiąc o tym, że już wcześniej była założona niebieska karta - powiedział Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat pokrzywdzonej.
Z kolei obrońca oskarżonego Jan Znamiec przekonuje, że jego klient już został skazany.
Ta sprawa jest sprawa medialną, mojego klienta skazano zanim zapadł wyrok. Telewizje śniadaniowe wyrok wydały. Pokrzywdzona, która twierdzi, że jest wielce wystraszona i boi się męża stała się swoistą celebrytką tego zdarzenia - ocenił Znamiec.