Poznała w internecie tajemniczego lekarza z Kataru. 72-latka uwierzyła w jego historię i straciła ponad 10 tysięcy złotych!

Miał być lekarzem z Łodzi pracującym w egzotycznym Katarze. Był uprzejmy, wzbudzał zaufanie i przez kilka tygodni utrzymywał regularny kontakt z 72-letnią kobietą. Kiedy poprosił ją o pomoc w sprowadzeniu do Polski pieniędzy, seniorka nie podejrzewała podstępu. Zapłaciła ponad 10 tysięcy złotych za rzekome formalności celne. Dopiero żądanie kolejnych kilku tysięcy euro sprawiło, że zaczęła rozumieć, iż padła ofiarą oszustwa.

pieniądzepieniądze
Źródło zdjęć: © CBA

Historia wydarzyła się w powiecie iławskim. Wszystko zaczęło się od internetowej znajomości nawiązanej za pośrednictwem jednego z komunikatorów. 72-letnia mieszkanka regionu poznała mężczyznę przedstawiającego się jako biomedyk pochodzący z Łodzi, który aktualnie pracuje w Katarze.

Przez około miesiąc prowadzili regularne rozmowy. Mężczyzna stopniowo zdobywał zaufanie seniorki, opowiadając o swoim życiu i pracy za granicą. Z czasem znajomość stała się na tyle bliska, że kobieta zdecydowała się pomóc mu w rozwiązaniu rzekomego problemu finansowego.

Tajemnicza paczka z pieniędzmi. Wymyślił historię, w którą uwierzyła seniorka

W pewnym momencie internetowy znajomy przekazał kobiecie, że chce przesłać do Polski pieniądze zarobione podczas pracy w Katarze.

Twierdził jednak, że nie może wpłacić gotówki na konto bankowe, ponieważ środki miałyby zostać przeznaczone na zakupy dla wojska. Zaproponował więc inne rozwiązanie – wysłanie pieniędzy za pośrednictwem zaufanej firmy kurierskiej.

72-latka miała jedynie odebrać przesyłkę.

Kobieta zgodziła się, nie podejrzewając, że cała historia została wymyślona po to, aby wyłudzić od niej pieniądze.

Wkrótce pojawiła się informacja o konieczności uiszczenia opłat celnych. Aby paczka mogła dotrzeć do Polski, seniorka miała zapłacić ponad 10 tysięcy złotych.

Zdecydowała się przekazać wskazaną kwotę.

Zapłaciła ponad 10 tysięcy złotych. Wtedy pojawiło się kolejne żądanie

Na tym jednak historia się nie skończyła.

Po kilku dniach kobieta otrzymała wiadomość, że przesyłka została zatrzymana, ponieważ w środku znajduje się znaczna ilość gotówki.

Aby odzyskać paczkę, miała uiścić kolejną opłatę – tym razem karę w wysokości kilku tysięcy euro.

Zaskoczona seniorka skontaktowała się ze swoim internetowym znajomym i wyjaśniła, że nie dysponuje taką sumą.

Podczas dalszej rozmowy zaczęła dostrzegać nieścisłości w przedstawianej historii. Pojawiło się podejrzenie, że rzekomy biomedyk wcale nie jest osobą, za którą się podaje.

72-latka zdecydowała się zgłosić sprawę policji.

Policja szuka oszusta. Grozi mu nawet osiem lat więzienia

Funkcjonariusze z powiatu iławskiego prowadzą czynności zmierzające do ustalenia tożsamości osoby odpowiedzialnej za wyłudzenie pieniędzy.

Zgodnie z przepisami za oszustwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Policjanci zwracają uwagę, że przestępcy wykorzystujący internetowe znajomości często przedstawiają się jako osoby wykonujące prestiżowe zawody. Podają się między innymi za lekarzy, pielęgniarzy, pracowników organizacji humanitarnych czy specjalistów przebywających na zagranicznych kontraktach.

Najpierw przez wiele tygodni budują relację i zdobywają zaufanie rozmówcy. Dopiero później pojawia się nagły problem, którego rozwiązanie wymaga przekazania pieniędzy.

Miłość, egzotyczny kraj i paczka z fortuną. Jak rozpoznać podobne oszustwo?

Charakterystycznym elementem tego rodzaju przestępstw jest historia, która początkowo wydaje się wiarygodna, ale z czasem prowadzi do coraz większych żądań finansowych.

Oszust może twierdzić, że potrzebuje pieniędzy na przelot do Polski, pilne leczenie, opłaty bankowe albo odebranie przesyłki zawierającej cenne przedmioty lub gotówkę.

Często wykorzystuje przy tym cudze zdjęcia i fałszywe dane osobowe, dlatego samo otrzymanie fotografii czy dokumentu nie potwierdza tożsamości internetowego znajomego.

Policjanci apelują, aby nie przekazywać pieniędzy osobom poznanym wyłącznie w sieci, nawet jeśli znajomość trwa od dłuższego czasu, a rozmówca sprawia wrażenie godnego zaufania.

W przypadku 72-latki z powiatu iławskiego podejrzenia pojawiły się dopiero wtedy, gdy po zapłaceniu ponad 10 tysięcy złotych zażądano od niej kolejnej, znacznie większej kwoty. Sprawca pozostaje poszukiwany.

Wybrane dla Ciebie