Elon Musk przyznał, że ograniczył Ukrainie dostęp do Starlinka! Kijów odpowiada, a w tle konflikt z Trumpem

Elon Musk wywołał kolejną burzę wokół wojny w Ukrainie. Miliarder przyznał, że jego firma SpaceX wprowadziła ograniczenia w działaniu satelitarnego internetu Starlink, z którego korzysta ukraińska armia. Zarzucił przy tym Kijowowi wykorzystywanie cywilnej technologii do ofensywnych ataków dronowych. Ukraińscy przedstawiciele kwestionują te oskarżenia, a cała sprawa rozgrywa się w atmosferze narastających napięć między Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Trumpem.

ukrainaukraina
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Spór dotyczy technologii, która od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku odgrywa ogromną rolę w funkcjonowaniu ukraińskiego wojska. Starlink umożliwia utrzymywanie łączności na froncie, koordynowanie działań jednostek i przekazywanie informacji w miejscach, gdzie tradycyjna infrastruktura telekomunikacyjna została zniszczona lub zakłócona.

W ostatnich dniach ukraińscy wojskowi zgłaszali jednak poważne problemy z połączeniami satelitarnymi. Utrudnienia dotknęły między innymi operatorów dronów i systemy wykorzystywane do obrony przed rosyjskimi atakami.

Musk oskarża ukraińską armię. "Ta luka została zamknięta"

W sobotę, 24 października, właściciel SpaceX odniósł się do kontrowersji w serwisie X. Przyznał, że w poprzednim tygodniu wprowadzono ograniczenia dotyczące sposobu korzystania ze Starlinka.

Według Muska ukraińskie siły zbrojne miały naruszać warunki świadczenia usługi, wykorzystując cywilną sieć satelitarną do prowadzenia ofensywnych operacji dronowych.

Miliarder przekonywał, że komercyjny Starlink może służyć do utrzymywania wojskowej infrastruktury komunikacyjnej oraz prowadzenia działań obronnych, ale nie powinien być wykorzystywany jako narzędzie ofensywnych ataków.

Stwierdził również, że wykryta przez SpaceX możliwość takiego wykorzystania systemu została zablokowana.

Jednocześnie Musk podkreślił, że jego przedsiębiorstwo odegrało wyjątkowo ważną rolę w obronie Ukrainy, zapewniając łączność w sytuacji, gdy rosyjskie wojska niszczyły lub zakłócały inne systemy komunikacyjne.

Posunął się nawet do stwierdzenia, że całkowite wyłączenie Starlinka mogłoby doprowadzić do załamania ukraińskiej linii frontu. Jest to jednak ocena samego przedsiębiorcy, a nie potwierdzona prognoza wojskowa.

Ukraina odpowiada: to fizycznie niemożliwe

Zarzuty Muska spotkały się z krytyczną reakcją w Kijowie.

Serhij Beskrestnow, doradca prezydenta Ukrainy do spraw technologii obronnych, zwrócił uwagę, że komercyjna wersja Starlinka od dłuższego czasu podlega ograniczeniom technicznym.

Według niego terminale działające na terytorium Ukrainy, także na obszarach okupowanych, mają limity prędkości poruszania się wynoszące około 70–90 km/h. Dodatkowo usługa nie funkcjonuje na terytorium Federacji Rosyjskiej.

W ocenie doradcy takie ograniczenia uniemożliwiają wykorzystanie cywilnego Starlinka do przeprowadzania ukraińskich uderzeń na średnie i duże odległości w głębi Rosji.

Beskrestnow określił wypowiedź Muska jako bardzo dziwną, sugerując, że właściciel SpaceX powinien znać techniczne zasady działania własnego systemu.

Nie przedstawiono dotąd publicznie niezależnych dowodów pozwalających jednoznacznie rozstrzygnąć zarzuty dotyczące rzekomego naruszenia regulaminu przez ukraińskie wojsko.

Drony traciły łączność. Ukraina mówi o przywróceniu sprawności systemów

Problemy zaczęły być szerzej zgłaszane w połowie października. Ukraińskie siły informowały o ograniczeniach utrudniających prowadzenie operacji z użyciem szybkich dronów.

Utrata połączenia przy większych prędkościach stanowiła szczególnie poważny problem dla bezzałogowców wykorzystywanych do przechwytywania rosyjskich maszyn atakujących ukraińskie miasta.

24 października ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało jednak o poprawie sytuacji.

Według resortu systemy Starlink i Starshield ponownie zapewniają stabilną łączność nawet przy prędkościach przekraczających 400 km/h.

Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził przywrócenie parametrów działania systemów do poziomu sprzed ograniczeń. Podkreślił, że ma to ogromne znaczenie dla logistyki frontowej, komunikacji i obrony przed rosyjskimi dronami.

Starlink i Starshield. Dwa systemy, o które wybuchł spór

W całej sprawie istotne jest rozróżnienie dwóch usług opartych na technologii SpaceX.

Starlink to komercyjny system satelitarnego dostępu do internetu, wykorzystywany zarówno przez odbiorców cywilnych, jak i do części zadań związanych z obronnością.

Starshield został natomiast opracowany z myślą o zastosowaniach rządowych i wojskowych. W Ukrainie technologia ta wspiera między innymi operacje bezzałogowców wymagających szybkiej i stabilnej transmisji danych.

Musk podkreśla, że decyzje dotyczące Starshield pozostają w gestii rządu Stanów Zjednoczonych. W ten sposób odcina się od odpowiedzialności za ograniczenia w funkcjonowaniu wojskowej wersji systemu.

Nie wyjaśnia to jednak wszystkich okoliczności ostatnich zakłóceń. Nadal nie ma pełnej jasności, kto zdecydował o poszczególnych ograniczeniach i dlaczego zostały one wprowadzone właśnie teraz.

W tle wielki spór o rosyjską ropę

Kontrowersje wokół łączności satelitarnej zbiegły się z zaostrzeniem relacji między Waszyngtonem a Kijowem.

Jedną z głównych przyczyn napięć pozostają ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i obiekty przemysłu naftowego.

Władze Ukrainy przekonują, że uderzenia w infrastrukturę energetyczną Rosji mają ograniczyć dochody, z których Moskwa finansuje prowadzenie wojny.

Donald Trump krytykuje jednak te operacje, wskazując na ich wpływ na światowe rynki paliw i wzrost cen.

Spór nabiera szczególnego znaczenia w kontekście amerykańskiej polityki wobec Rosji. Administracja Trumpa podejmowała ostatnio działania związane ze złagodzeniem części ograniczeń dotyczących rosyjskich surowców energetycznych, co spotkało się z krytyką niektórych europejskich sojuszników.

W tym samym czasie Ukraina sygnalizowała możliwość wywierania na nią presji poprzez ograniczanie wsparcia technologicznego i wywiadowczego. Amerykański prezydent zaprzeczał jednak części tych doniesień.

Trump interweniował? Wciąż nie wszystko wiadomo

Dodatkowe pytania pojawiły się po wypowiedziach Donalda Trumpa dotyczących przywrócenia działania łączności satelitarnej.

Prezydent USA deklarował gotowość rozwiązania problemów ze Starlinkiem, a w kolejnych wypowiedziach informował o przywróceniu sprawności systemu.

Nie potwierdzono jednak jednoznacznie, jaki wpływ na decyzje SpaceX miała administracja amerykańska.

Sam Musk przyznaje się do ograniczeń dotyczących komercyjnej usługi, natomiast odpowiedzialność za wojskowy Starshield przypisuje władzom Stanów Zjednoczonych.

Dla Ukrainy najważniejsze pozostaje obecnie utrzymanie stabilnej łączności. Ostatnie wydarzenia pokazały bowiem, jak silnie prowadzenie współczesnych działań wojennych zależy od technologii kontrolowanych przez zewnętrznych dostawców.

Wojna trwa. Kolejne ofiary rosyjskich ataków

W czasie politycznego sporu o Starlinka na Ukrainie nie ustają walki i ataki powietrzne.

Według ukraińskich służb ratunkowych w obwodzie dniepropetrowskim zginęły trzy osoby, a 15 zostało rannych, w tym 11-letnia dziewczynka.

Z kolei w Winnicy rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny, powodując obrażenia u sześciu osób.

Ukraińskie wojsko poinformowało również o ataku na zakład przemysłowy w rosyjskim Orle, powiązany z produkcją ciężkich maszyn. Rosyjskie władze przekazały, że zginęły tam trzy osoby.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło natomiast przeprowadzenie uderzeń na ukraińskie obiekty logistyczne oraz statek towarowy zmierzający do portu Czornomorsk. Twierdzenia dotyczące wojskowego wykorzystania statku pochodzą od strony rosyjskiej.

Wojna rozpoczęta pełnoskalową inwazją Rosji w lutym 2022 roku trwa już piąty rok, a konflikt o dostęp do technologii satelitarnej stał się kolejnym elementem napięć wokół międzynarodowego wsparcia dla Ukrainy.

Wybrane dla Ciebie