"Pokój nie za wszelką cenę". Zełenski: porozumienie gotowe w 90 procent, kluczowe decyzje przed Ukrainą i Europą
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że porozumienie pokojowe kończące wojnę z Rosją jest "gotowe w 90 procentach". Taką deklarację złożył w noworocznym orędziu, które w dużej mierze poświęcił oporowi wobec pełnoskalowej inwazji Moskwy oraz warunkom, bez których – jak podkreślił – pokój nie będzie trwały.
Według Zełenskiego pozostałe 10 procent ustaleń "zadecyduje o losie pokoju, losie Ukrainy i Europy". Ukraiński przywódca zaznaczył, że Kijów chce zakończenia wojny, ale nie "za wszelką cenę". – Chcemy końca wojny, a nie końca Ukrainy – mówił, jednoznacznie odrzucając scenariusz wycofania się z Donbasu, czego domaga się Rosja. Jego zdaniem oddanie wschodnich regionów oznaczałoby "koniec wszystkiego".
Donbas pozostaje kluczową kością niezgody. Rosja kontroluje obecnie znaczną część obwodów donieckiego i ługańskiego i nie sygnalizuje gotowości do kompromisu w sprawie pełnej kontroli nad tym obszarem. To właśnie przyszłość regionu od miesięcy blokuje realny postęp negocjacji.
W swoim wystąpieniu Zełenski dziękował państwom wspierającym Ukrainę, podkreślając jednak, że deklaracje muszą przełożyć się na twarde gwarancje bezpieczeństwa i zostać formalnie ratyfikowane. Po niedawnych rozmowach z Donald Trumpem na Florydzie Kijów usłyszał o możliwych, 15-letnich gwarancjach bezpieczeństwa ze strony USA, choć ich harmonogram pozostaje niejasny. – Podpisy pod słabymi porozumieniami tylko podsycają wojnę – ostrzegł Zełenski.
Z kolei w noworocznym orędziu prezydent Rosji Władimir Putin ograniczył się do krótkiego przesłania skierowanego do żołnierzy, zapewniając ich o "wierze w zwycięstwo" i wsparciu dla uczestników – jak to określił – "specjalnej operacji wojskowej".
Napięcie wokół rozmów zwiększyły rosyjskie doniesienia o rzekomym ataku ukraińskich dronów na prywatną rezydencję Putina nad jeziorem Wałdaj. Kreml zapowiedział rewizję swojego stanowiska negocjacyjnego, jednak Kaja Kallas, wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych, nazwała te oskarżenia "celowym odwracaniem uwagi" i próbą wykolejenia procesu pokojowego.
Ukraina deklaruje gotowość do wznowienia i przyspieszenia rozmów już w tym miesiącu, z udziałem USA i państw europejskich. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że podczas spotkania sojuszników w Paryżu 6 stycznia padną konkretne zobowiązania dotyczące ochrony Ukrainy i zapewnienia "sprawiedliwego i trwałego pokoju" w Europie. Równolegle doradcy Trumpa prowadzili rozmowy z przedstawicielami Ukrainy oraz Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec o wzmocnieniu gwarancji bezpieczeństwa i mechanizmach zapobiegania eskalacji.
Mimo deklarowanego "90-procentowego" postępu, finał rozmów pozostaje niepewny. Każde porozumienie wymaga bowiem zgody Rosji, a ostatnie wydarzenia – w tym spór wokół domniemanego ataku dronów – mogą jeszcze bardziej oddalić moment, w którym wojna na Ukrainie faktycznie dobiegnie końca.