"Sekundy decydowały o życiu" – starachowiccy policjanci uratowali 23‑latka, który przestał oddychać na ich oczach

14 marca, w Starachowicach mógł zakończyć się tragedią. Zwykła interwencja patrolu zmieniła się w walkę o czyjeś życie – i to dosłownie na oczach mundurowych.

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja ipolska24.pl

Około godziny 20:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach odebrał pilne zgłoszenie: na trawniku przy jednej z ulic leży młody mężczyzna, który przed chwilą przewrócił się i najwyraźniej potrzebuje pomocy. Natychmiast na miejsce skierowano patrol z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego.

Na trawniku faktycznie leżał 23-letni mieszkaniec powiatu starachowickiego. Otaczała go grupa świadków, którzy wezwali służby. Młody mężczyzna skarżył się na silny ból nogi oraz piekący ucisk w klatce piersiowej. Policjanci błyskawicznie wezwali zespół ratownictwa medycznego i rozpoczęli wstępne badanie poszkodowanego.

Nagle sytuacja stała się dramatyczna. 23-latek stracił przytomność. Po kilku sekundach przestał oddychać – nie wyczuwano tętna, klatka piersiowa przestała się unosić. Nie było czasu na wahanie.

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Przez kilkadziesiąt sekund wykonywali uciski klatki piersiowej i sztuczne oddychanie – według aktualnych wytycznych. Po serii energicznych działań 23-latek w końcu złapał oddech. Powoli wracały funkcje życiowe.

Policjanci ułożyli go w pozycji bocznej bezpiecznej, cały czas monitorując oddech i tętno, aż do przyjazdu karetki. Jeszcze zanim na miejscu pojawiła się załoga pogotowia, mężczyzna odzyskał przytomność. Został przekazany ratownikom medycznym i przetransportowany do szpitala.

Dzięki szybkiej, zdecydowanej i profesjonalnej reakcji mundurowych życie młodego człowieka udało się uratować w sytuacji, w której każda minuta mogła decydować o wszystkim.

Policja przypomina, że resuscytacja wykonana przez świadka (lub w tym przypadku – przez funkcjonariuszy na służbie) w pierwszych minutach nagłego zatrzymania krążenia zwiększa szanse przeżycia nawet kilkukrotnie. Wystarczy znać podstawowe kroki: wezwać pomoc → sprawdzić oddech → rozpocząć uciski klatki piersiowej.

W Starachowicach ta sobotnia interwencja zakończyła się happy endem – dzięki zimnej krwi i wyszkoleniu dwóch zwykłych patrolujących policjantów.

Wybrane dla Ciebie