Projekt wpłynął do Sejmu 18 września 2026 roku i został skierowany do opiniowania oraz konsultacji społecznych. Wnioskodawcą jest grupa posłów Konfederacji i Demokracji, a przedstawicielem wnioskodawców został poseł Ryszard Wilk. Sejmowa metryczka projektu wskazuje, że jego celem ma być "uszczelnienie systemu emerytalnego" oraz ograniczenie ryzyka nadużyć określanych przez autorów jako "turystyka emerytalna".
Obecnie prawo do podwyższenia emerytury do ustawowego minimum zależy przede wszystkim od spełnienia wymogów wieku i odpowiedniego stażu ubezpieczeniowego. Projekt zakłada, że doszedłby do tego jeszcze jeden warunek.
Zwaloryzowana wartość składek emerytalnych zapisanych na koncie w ZUS musiałaby być nie niższa niż równowartość 25-krotności minimalnego wynagrodzenia. Taki właśnie mechanizm opisano w oficjalnym streszczeniu projektu opublikowanym przez Sejm.
Przy płacy minimalnej wynoszącej w 2026 roku 4806 zł oznaczałoby to próg 120 150 zł zgromadzonych składek.
To istotna zmiana, ponieważ oznaczałaby odejście od sytuacji, w której sam odpowiedni staż – także sumowany na podstawie umów międzynarodowych – może wystarczać do uzyskania podwyższenia świadczenia do poziomu polskiej emerytury minimalnej.
Autorzy projektu wskazują przede wszystkim na przypadki osób, które znaczną część aktywności zawodowej miały za granicą, natomiast w Polsce odprowadzały składki przez stosunkowo krótki czas.
W uzasadnieniu projektodawcy zwracają uwagę na międzynarodowe umowy o zabezpieczeniu społecznym zawarte m.in. z Ukrainą, Białorusią, Kanadą, Izraelem, Turcją i Australią. Dzięki takim umowom okresy ubezpieczenia z różnych państw mogą być sumowane przy ustalaniu prawa do świadczeń.
Nowelizacja miałaby ograniczyć możliwość uzyskania dopłaty do emerytury minimalnej w sytuacji, gdy rzeczywisty kapitał zgromadzony w polskim systemie był bardzo niski.
Co ważne, proponowany przepis nie jest zapisany jako regulacja dotycząca wyłącznie cudzoziemców. Oficjalny opis projektu mówi o dodatkowym warunku dla ubezpieczonego, niezależnie od obywatelstwa. Oznacza to, że nowe zasady mogłyby mieć znaczenie również dla Polaków, którzy przez większość życia pracowali za granicą, a po powrocie do kraju mają niewielki kapitał zapisany w ZUS.
To właśnie ten element może okazać się jednym z najbardziej dyskutowanych podczas dalszych prac nad ustawą.
Projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Obecnie trwa etap konsultacji społecznych, zaplanowanych od 21 września do 21 października 2026 roku. Równolegle dokument został skierowany do sejmowych analiz i opinii.
Jeżeli nowe przepisy zostałyby uchwalone w obecnym kształcie, prawo do wyrównania emerytury do ustawowego minimum zależałoby już nie tylko od wieku i stażu, ale również od tego, ile faktycznie zgromadzono składek w polskim systemie emerytalnym.