Działania przeprowadzono na Dolnym Śląsku na podstawie decyzji Prokuratury Krajowej oraz w ramach realizacji Europejskich Nakazów Aresztowania i Europejskich Nakazów Dochodzeniowych.
Policjanci zatrzymali 10 osób podejrzewanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wśród nich są zarówno osoby, które miały brać udział w samych kradzieżach, jak i te podejrzewane o transport samochodów do Polski, ich demontaż oraz organizowanie całego procederu.
Z ustaleń śledczych wynika, że po kradzieży auta były przewożone do Polski i trafiały do miejsc, gdzie rozbierano je na części. Poszczególne elementy miały następnie być sprzedawane dalej.
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt, który mógł służyć do kradzieży pojazdów, w tym dekodery kluczy samochodowych. Znaleziono także amunicję, niemieckie dokumenty policyjne oraz dużą liczbę części i elementów wyposażenia samochodów.
Skala zabezpieczonego mienia była ogromna. W kilkunastu lokalizacjach policjanci znaleźli części samochodowe, których objętość odpowiadała ładunkowi ponad trzech ciężarówek. Oprócz tego ujawniono trzy szkielety zdemontowanych pojazdów.
Wśród zabezpieczonych części były również elementy pochodzące z samochodu, który – według śledczych – został skradziony na początku września.
Śledztwo prowadzone było od ponad roku. W tym czasie funkcjonariusze mieli ustalić zarówno osoby powiązane z procederem, jak i miejsca wykorzystywane do przechowywania oraz demontażu skradzionych aut.
Według dotychczasowych ustaleń grupa może mieć związek z kradzieżą ponad 50 pojazdów. Łączna wartość strat przekracza 10 mln zł.
Wobec ośmiu zatrzymanych sąd zastosował tymczasowy areszt. Osoby te mają pozostać w areszcie do czasu zakończenia procedury związanej z ich przekazaniem stronie niemieckiej.
Sprawa nadal ma charakter rozwojowy. Polskie i niemieckie służby analizują zabezpieczone materiały i nie wykluczają kolejnych czynności oraz dalszych zatrzymań.