Informację o nowym kierunku dochodzenia przekazał Onet adwokat Łukasz Kowalski, reprezentujący rodziny poszkodowanych w wypadku. Przypomnijmy, w wyniku tragicznego incydentu zginęło małżeństwo, a ich pięcioletni syn został osierocony. Sebastian Majtczak, kierujący bmw, uciekł z miejsca wypadku, a następnie wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Zawiadomienie o potencjalnym przestępstwie zostało złożone przez adwokata Kowalskiego na początku października 2024 roku. Zdaniem pełnomocnika, istnieje podejrzenie, że “rodzina, krąg osób” związanych z Majtczakiem mogli przyczynić się do ucieczki podejrzanego, finansując jego pobyt w Dubaju. Takie przypuszczenia nasunęły się po otrzymaniu informacji o znaczących zasobach finansowych osób z otoczenia podejrzanego.
W zawiadomieniu o wszczęciu nowego śledztwa prokuratura w Katowicach wskazała, że utrudnianie postępowania karnego mogło polegać na “udzieleniu Sebastianowi Majtczakowi pomocy w ucieczce z terytorium Rzeczypospolitej Polski oraz udzielaniu mu pomocy finansowej”. Przestępstwo to, zgodnie z art. 239 § 1 kodeksu karnego, określane jest jako poplecznictwo i zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Obecnie w Katowicach toczy się łącznie cztery śledztwa związane z tragicznym wypadkiem na A1. Pierwsze z nich dotyczy samego Majtczaka, podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku śmiertelnego. Pozostałe dwa badają, czy działania policji na miejscu zdarzenia oraz ówczesnej szefowej Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim były adekwatne do sytuacji.