Noc pełna napięcia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Prezydent wszedł do budynku, doszło do przepychanek. Jaki ostrzega Tuska

Noc z piątku na sobotę przyniosła gwałtowne zaostrzenie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przed budynkiem przy alei Szucha w Warszawie gromadzili się demonstranci, dochodziło do przepychanek z policją, a prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczną podróż i w środku nocy pojawił się w siedzibie instytucji. W sobotni poranek politycy opozycji oskarżają rząd o próbę siłowego przejęcia Trybunału, natomiast przedstawiciele koalicji rządzącej przekonują, że działania zmierzają do przywrócenia prawidłowego funkcjonowania instytucji. Europoseł PiS Patryk Jaki ocenił, że wydarzenia mogą mieć poważne konsekwencje polityczne dla premiera Donalda Tuska.

ipolska24.plipolska24.pl
Źródło zdjęć: © zdjęcie Al

Kryzys rozpoczął się w piątek, 30 października, kiedy na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego pojawił się komunikat o zarządzeniu miesięcznej przerwy w wykonywaniu czynności przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Obowiązki związane z kierowaniem Trybunałem miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Decyzja wywołała natychmiastowy sprzeciw dotychczasowego kierownictwa instytucji i polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy zakwestionowali legalność podjętych działań.

Niedługo później w mediach społecznościowych Trybunału pojawiła się informacja o rzekomym bezprawnym przejęciu jego strony internetowej. Spór o kierownictwo instytucji przeniósł się tym samym poza kwestie organizacyjne i doprowadził do otwartego konfliktu politycznego.

Policja przed Trybunałem. Protestujący próbowali sforsować ogrodzenie

W piątek wieczorem przed siedzibą Trybunału pojawiły się oddziały policji. Funkcjonariusze zostali skierowani na miejsce w związku z informacjami dotyczącymi możliwego zagrożenia bezpieczeństwa sędziów oraz pracowników instytucji.

Komenda Stołeczna Policji wyjaśniła, że do Komendy Głównej Policji wpłynęły pisma od prokuratora generalnego oraz sędzi TK. Zawierały one prośby o podjęcie działań mających zapewnić bezpieczeństwo i porządek publiczny w związku z sytuacją wokół budynku.

Policja podkreśliła, że jej czynności miały charakter ochronny, a funkcjonariusze nie prowadzili działań wewnątrz budynku Trybunału.

Tymczasem przed siedzibą TK zaczęli gromadzić się protestujący. Wśród uczestników demonstracji znaleźli się politycy PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz przedstawiciele innych środowisk prawicowych.

Na miejscu pojawili się między innymi Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Grzegorz Braun, była prezes Trybunału Julia Przyłębska oraz Bogdan Święczkowski.

Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Przed godziną 21, po przyjeździe Święczkowskiego, część zgromadzonych zaczęła napierać na ogrodzenie. Doszło do próby sforsowania bramy prowadzącej na teren Trybunału.

Według relacji policji w stronę funkcjonariuszy rzucano przedmiotami, a kilka osób przedostało się przez ogrodzenie. W związku z incydentami policjanci wzmocnili zabezpieczenie terenu.

Prezydent przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski

Jednym z najbardziej nieoczekiwanych wydarzeń piątkowego wieczoru była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o przerwaniu zagranicznej podróży.

Głowa państwa miała udać się do Senegalu, jednak w związku z wydarzeniami wokół Trybunału samolot zawrócił do Polski.

Prezydent wylądował w Warszawie przed godziną 22. Następnie spotkał się w Pałacu Prezydenckim z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. W rozmowach uczestniczył również Bogdan Święczkowski.

Po północy prezydent wraz z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Nocne sceny w budynku TK. Doszło do fizycznej konfrontacji

Przed godziną 1 w nocy z piątku na sobotę Karol Nawrocki pojawił się przy wejściu do Trybunału.

Opublikowane w mediach społecznościowych nagrania pokazują, że podczas wchodzenia prezydenta do budynku doszło do przepychanek z osobami stojącymi przy drzwiach, wśród których znajdowali się sędziowie Trybunału.

Przebieg zdarzenia wywołał natychmiastową wymianę oskarżeń między przedstawicielami obozu prezydenckiego a rządem.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekonywał, że to osoby próbujące uniemożliwić głowie państwa wejście do budynku naruszyły jej nietykalność.

Zupełnie inaczej wydarzenia ocenił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Według niego zachowanie prezydenta było niedopuszczalne, a nagrania wskazują na fizyczną konfrontację z sędziami.

Minister wyraził nadzieję, że okoliczności zdarzenia zostaną zbadane przez prokuraturę.

Karol Nawrocki przebywał w budynku przez kilka godzin. Opuścił go dopiero przed godziną 5 rano.

Wówczas szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie głowy państwa.

Prezydent ocenił, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego i zakwestionował legalność działań podejmowanych wobec dotychczasowego kierownictwa Trybunału. Zapowiedział również zwołanie na sobotę pilnych konsultacji z przedstawicielami sił parlamentarnych, które mają dotyczyć rozwiązania kryzysu.

Tusk broni działań, Żurek zapowiada wyjaśnienie sprawy

Premier Donald Tusk przedstawił zupełnie inną ocenę sytuacji niż politycy opozycji.

Szef rządu przekonywał, że przywracanie praworządności wymaga zdecydowanych działań, nawet jeśli wiążą się one z trudnościami i napięciami politycznymi.

W jego ocenie obecny kryzys jest konsekwencją wieloletnich problemów związanych z funkcjonowaniem Trybunału Konstytucyjnego.

Z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu wniosków dotyczących uchylenia immunitetów Bogdanowi Święczkowskiemu i Bartłomiejowi Sochańskiemu.

Wnioski dotyczą podejrzeń nieprawidłowości związanych z wykonywaniem obowiązków oraz funkcjonowaniem instytucji. Samo ich złożenie nie przesądza o odpowiedzialności prawnej osób, których dotyczą.

Jaki: "Fatalnie to wygląda dla Tuska"

W sobotni poranek głos w sprawie zabrał europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki.

Polityk ocenił, że zdjęcia i nagrania z wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego obiegają świat i mogą poważnie zaszkodzić wizerunkowi rządu.

Jego zdaniem nawet ewentualne przejęcie kontroli nad budynkiem przez nowe kierownictwo nie zakończy sporu o legalność funkcjonowania Trybunału.

Jaki stwierdził również, że działania premiera mogą doprowadzić do zwiększenia mobilizacji politycznej przeciwników obecnej koalicji przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Europoseł zapowiedział, że w przypadku zmiany władzy konieczne będzie rozliczenie wydarzeń związanych z Trybunałem. Zarzuty dotyczące rzekomego zamachu stanu stanowią jednak ocenę polityczną przedstawicieli opozycji, a nie prawomocne ustalenie organów wymiaru sprawiedliwości.

Kaczyński wzywa do dalszych protestów

Równie ostro sytuację ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Polityk określił działania wokół Trybunału mianem zamachu na instytucję państwową. Ostrzegał przed zagrożeniem dla demokracji i wezwał swoich zwolenników do kontynuowania protestów.

W nocy przed budynkiem TK doszło również do spotkania Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, który po tegorocznym rozłamie w PiS kieruje stowarzyszeniem Rozwój Plus.

Pomimo politycznych różnic prezes PiS zaapelował do byłego premiera o jedność wobec wydarzeń związanych z Trybunałem.

Sobota rano: protest nie ustaje. Co dalej z Trybunałem?

W sobotę, 31 października, rano sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostawała napięta.

Według porannych relacji medialnych demonstranci nadal przebywali przed budynkiem przy alei Szucha. Na miejscu obecna była policja, a politycy obu stron konfliktu podtrzymywali swoje stanowiska.

Nie doszło do politycznego porozumienia w sprawie kierownictwa Trybunału. Nadal sporne pozostają legalność odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego od wykonywania obowiązków oraz zakres uprawnień Anny Korwin-Piotrowskiej.

Kolejnym wydarzeniem mają być zapowiedziane przez prezydenta konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. Ich celem, według deklaracji Pałacu Prezydenckiego, ma być znalezienie sposobu na ustabilizowanie sytuacji.

Istotne znaczenie będą miały także dalsze działania prokuratury oraz rozstrzygnięcie sporów prawnych dotyczących funkcjonowania Trybunału.

Noc z 30 na 31 października pokazała, że trwający od lat konflikt o Trybunał Konstytucyjny wszedł w kolejną fazę. Tym razem spór nie ogranicza się do decyzji prawnych i politycznych deklaracji. Doprowadził do demonstracji, fizycznych konfrontacji i bezpośredniego zaangażowania prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Na sobotni poranek nie było jeszcze wiadomo, czy zapowiedziane rozmowy polityczne pozwolą zakończyć kryzys, czy też konflikt wokół Trybunału będzie się dalej zaostrzał.

Wybrane dla Ciebie