"Nic do zgłoszenia" i dwie lufy w walizce. Kontrola na lotnisku zakończyła się zarzutami
Funkcjonariusze Krajowa Administracja Skarbowa ujawnili na krakowskim lotnisku nielegalny przewóz istotnych części broni palnej. W bagażu jednej z pasażerek znaleziono dwie lufy do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum.
Do zdarzenia doszło na terenie portu lotniczego Kraków–Balice. Kobieta przyleciała spoza Unii Europejskiej i przeszła przez strefę dla osób nieposiadających rzeczy do zgłoszenia. Została jednak wytypowana do szczegółowej kontroli przez funkcjonariuszy Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Podczas rewizji bagażu ujawniono elementy uznawane za kluczowe części broni palnej. Jak wynika z ustaleń, były to lufy przeznaczone do pistoletów popularnego kalibru używanego m.in. w broni krótkiej.
Kobieta tłumaczyła, że przewoziła przedmioty na prośbę znajomego i nie miała świadomości, że w Polsce obowiązują w tym zakresie surowe przepisy. Wskazała, że w kraju, z którego przyleciała, takie elementy nie podlegają tak restrykcyjnym regulacjom.
Podróżna została zatrzymana, a następnie przekazana do dyspozycji Prokuratura Rejonowa Kraków–Prądnik Biały. Usłyszała zarzut nielegalnego posiadania części broni palnej. Za tego typu przestępstwo grozi kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawą zajmują się obecnie policjanci, którzy prowadzą dalsze czynności wyjaśniające.