Rekordowa grzywna dla koreańskiego Amazona. Coupang zapłaci ponad 400 milionów dolarów za wyciek danych milionów klientów
Korea Południowa surowo ukarała jednego ze swoich największych gigantów e-commerce. Komisja Ochrony Danych Osobowych (PIPC) nałożyła na platformę Coupang karę w wysokości ponad 400 milionów dolarów za największe w historii kraju naruszenie bezpieczeństwa danych.
Chodzi o wyciek, który dotknął dane niemal 37,5 miliona użytkowników – czyli ponad połowy całej populacji Korei Południowej. W ręce nieuprawnionych osób trafiły m.in. nazwiska, dane kontaktowe, adresy dostaw oraz historia zamówień klientów.
Najwyższa kara w historii
PIPC nałożyła aż 423,6 miliarda wonów (ok. 400 mln USD) za samo naruszenie ochrony danych osobowych oraz dodatkowe 201 miliardów wonów za nieuprawnione gromadzenie informacji. To absolutny rekord w historii działań komisji.
Do wycieku doszło najprawdopodobniej już w czerwcu 2025 roku poprzez serwer zlokalizowany za granicą. Firma początkowo informowała o zaledwie 4500 dotkniętych kontach, jednak późniejsze śledztwo ujawniło ogromną skalę incydentu.
Reakcja firmy
Coupang przyznał, że "głęboko żałuje" sytuacji i zapowiedział wzmocnienie systemów bezpieczeństwa. Jednocześnie spółka zapowiedziała odwołanie od decyzji PIPC, twierdząc, że jej wyjaśnienia i podjęte działania naprawcze nie zostały odpowiednio uwzględnione.
W efekcie afery ze stanowiska ustąpił założyciel i prezes Park Dae-jun. Na czele firmy stanął tymczasowo Harold Rogers.
Szerszy kontekst
Incydent z Coupang to kolejny głośny przypadek w Korei Południowej, która mimo wysokiej reputacji w dziedzinie technologii, zmaga się w ostatnim czasie z serią poważnych wycieków danych. Kilka miesięcy wcześniej rekordową (choć znacznie mniejszą) karę otrzymał operator SK Telecom.
Sprawa pokazuje, jak kosztowne mogą być błędy w cyberbezpieczeństwie dla globalnych gigantów. Coupang, choć formalnie ma siedzibę w USA, generuje zdecydowaną większość przychodów właśnie na koreańskim rynku.
Firma podkreśla, że będzie walczyć o zmianę decyzji w postępowaniu odwoławczym. Na razie musi jednak liczyć się z tym, że rekordowa grzywna mocno uderzy po jej finansach.