Od roku walczy, by sąd uznał to, kim jest. „Bezradność mnie dobija”
– Nie czułam żadnego związku z osobą, którą widziałam w lustrze – mówi Katarzyna, która od niemal roku walczy o to, by to kim jest, uznał też sąd i dał jej zgodę na zmianę dokumentów. Do naszej redakcji zgłosiła się z prośbą o interwencję i pokazanie tego, jak w takich sytuacjach cierpią osoby transpłciowe.
Redakcja iPolska24