MON odtajni pomoc wojskową dla Ukrainy. Zapowiedziano także śledztwo w sprawie ujawniania tajemnic państwowych

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało ujawnienie pełnej listy wojskowego wsparcia przekazanego Ukrainie przez Polskę od początku rosyjskiej inwazji. Decyzja zapadła po konsultacjach ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z premierem Donaldem Tuskiem. Równocześnie resort polecił wszczęcie działań mających wyjaśnić, czy doszło do nieuprawnionego ujawniania informacji objętych tajemnicą państwową.

rakieta patriot fot. wikimediarakieta patriot fot. wikimedia
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Jak poinformował szef MON, odtajnione mają zostać wszystkie donacje sprzętu wojskowego przekazane Ukrainie w latach 2022–2026. Resort podkreśla, że proces przekazywania uzbrojenia rozpoczął się jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak i był kontynuowany przez kolejne władze.

Według komunikatu ministerstwa informacje o przekazywaniu sprzętu były każdorazowo przekazywane prezydentowi. Dotyczy to zarówno obecnej głowy państwa, Karola Nawrockiego, jak i jego poprzednika, Andrzeja Dudy. MON zaznacza, że decyzja o ujawnieniu listy donacji ma zwiększyć transparentność działań państwa i mieści się w obowiązujących ramach prawnych.

Jednocześnie minister obrony polecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego przeprowadzenie postępowania dotyczącego możliwego ujawniania informacji stanowiących tajemnicę państwową. Resort chce ustalić, czy dochodziło do celowego przekazywania niejawnych danych, które mogły mieć wpływ na bezpieczeństwo kraju.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że wszelkie działania godzące w bezpieczeństwo Polski będą wyjaśniane, a osoby odpowiedzialne – niezależnie od pełnionych funkcji czy ewentualnych immunitetów – mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności.

Sprawa nabrała rozgłosu po wypowiedziach polityków dotyczących zakresu polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak poinformował w mediach społecznościowych, że Polska miała wiosną tego roku przekazać Ukrainie pociski przechwytujące do systemów Patriot. Według niego miały to być jedyne pociski znajdujące się w polskich zasobach, zdolne do zwalczania rosyjskich rakiet Iskander. Polityk twierdził również, że decyzja miała zostać podjęta bez publicznego informowania Sejmu i opinii publicznej.

Do tych doniesień odniósł się wcześniej wiceszef MON Cezary Tomczyk, przypominając, że szczegółowa lista przekazywanego uzbrojenia ma charakter niejawny.

Głos w sprawie zabrał także szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. W rozmowie z Polsat News ocenił, że przekazanie pocisków Patriot Ukrainie jest bardzo prawdopodobne. Dodał również, że według posiadanych przez niego informacji Polska miała zrezygnować z własnego miejsca w kolejce do odbioru nowych pocisków produkowanych w Stanach Zjednoczonych, co mogłoby wydłużyć czas oczekiwania na dostawy dla polskiej armii.

Zapowiedziane przez MON odtajnienie dokumentów ma zakończyć spekulacje dotyczące skali wojskowego wsparcia udzielonego Ukrainie. Jednocześnie wszczęcie działań przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego pokazuje, że resort zamierza dokładnie wyjaśnić okoliczności ujawniania informacji związanych z bezpieczeństwem państwa.

Wybrane dla Ciebie