Migranci ze spalonego obozu w Bośni i Hercegowinie schronili się w opuszczonej fabryce
Kilkudziesięciu migrantów znalazło schronienie w opuszczonej hucie w mieście Bihać w północno-zachodniej Bośni i Hercegowinie. Większość z nich ukrywa się przed policją. Mimo panujących mrozów, braku ciepłej odzieży, dostatecznej ilości jedzenia i wody, nie chcą wracać do obozu w Lipie, który został poważnie zniszczony przez pożar w grudniu 2020 roku. Mówią, że są tam jeszcze gorsze warunki.