Jeżeli Polska będzie potrzebowała gazu, to do Polski on popłynie – oznajmił w środę litewski minister energetyki Dainius Kreivys w reakcji na działania rosyjskiego Gazpromu, który całkowicie wstrzymał dostawy gazu dla Polski i Bułgarii.
<p>Wykroty (woj. dolnol¹skie), 24.10.2016. T³ocznia gazu Jeleniów II w miejscowoci Wykroty, gdzie 24 bm. odby³a siê uroczystoæ zakoñczenia projektu “Modernizacja systemu przesy³owego na Dolnym l¹sku w celu zwiêkszenia funkcjonalnoci i operacyjnoci linii miêdzysystemowej Polska – Niemcy”. W ramach projektu wybudowano t³oczniê Jeleniów II oraz gazoci¹gi wysokiego cinienia relacji Lasów-Jeleniów i Ga³ów-Kie³czów. (zuz) PAP/Maciej Kulczyñski</p>
– Jeśli będziemy widzieli, że na Łotwie i w Estonii nie jest skomplikowana sytuacja, to zapewne pomożemy i Polsce. Patrząc z perspektywy solidarności, jeśli Polsce gaz będzie potrzebny, to do Polski będzie płynął – powiedział dziennikarzom Kreivys.
Minister przypomniał, że wkrótce otwarty zostanie gazociąg z Norwegii – Baltic Pipe, a 1 maja rozpocznie działaność polsko-litewski gazociąg GIPL.
Litwa na początku kwietnia podjęła decyzję o całkowitej rezygnacji z importu rosyjskiego gazu. Całe zapotrzebowanie kraju na gaz jest obecnie zaspokajane przez terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Kłajpedzie.
Zgodnie z planowanym harmonogramem, co miesiąc do terminalu będą docierały trzy duże ładunki LNG, co powinno wystarczyć dla wszystkich klientów. W razie potrzeby gaz może być również dostarczany na Litwę przez interkonektor gazowy z Łotwą