Za usprawiedliwione niestawienie się na przesłuchanie w poprzednim terminie został ukarany grzywną w wysokości 6 tysięcy złotych.
Wyznaczenie kary 6 tysięcy złotych, maksymalnej grzywny za to, że mój mocodawca nie mógł się stawić na ostatnie wezwanie, mimo że stawiał się na poprzednie, jest elementem zastraszenia. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Ataki na pełnomocników, kłamliwe wypowiedzi rzecznika prokuratury, który zarzucił mi próbę ingerencji w zeznania świadka, co jest absolutnym kłamstwem i oszczerstwem, to wszystko elementy zastraszenia człowieka, który dochodzi swoich praw - powiedział Roman Giertych.