J.Sz.: Internet to przestrzeń, gdzie wszelkie normy i zasady są traktowane dość luźno. Złudne poczucie anonimowości sprawia, że niektórzy dopuszczają się rzeczy, na które w prawdziwym świecie nie mieliby odwagi. Np. szerzenie kłamstw i oczernianie innych. To zwykła podłość i tchórzostwo. W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele filmów uderzających w dobre imię policjantek i policjantów. Nie ma naszej zgody na bezprawne i fałszywe oskarżenia! Większość tych filmów to zapisy z różnych sytuacji, które miały miejsce dawno temu. Nie mają one nic wspólnego z koronawirusem i naszymi działaniami. Tymczasem celowo próbuje się budować obraz brutalnej policji. Trzeba pamiętać też, że w ogromnej większości udostępniane filmy pokazują tylko fragment całości. Najczęściej oczywiście ten, kiedy dochodzi już do stosowania środków przymusu bezpośredniego. Każda taka sytuacja podlega analizie. Owszem, bardzo rzadko, ale zdarza się, że interwencja nie została przeprowadzona zgodnie z procedurami. Są to jednak sytuacje incydentalne. W ogromnej większości okazuje się, że to autorzy filmów naruszali prawo, a materiały były tak zmanipulowane, aby pokazać tylko wygodne dla tych osób fragmenty. Były przypadki, gdy z 1,5 godzinnych czynności pokazywano zaledwie 2-3 minuty, które wyrwane z całości były bardzo krzywdzące dla policjantów. Część tych interwencji nagrana była naszymi kamerami nasobnymi czy przez inne osoby i jest to zupełnie już inny obraz całości. Są to materiały, które udostępniamy prokuraturze. Każdej doby policjanci przeprowadzają wzorowo ok. 15-16 tys. interwencji, do tego dochodzi ok. 15 tys. kontroli drogowych. Już te liczby pokazują, jaki ogrom ciężkiej pracy wykonują policjanci. Niestety przy takim ogromie pracy i w sytuacjach, gdy często policjant ma na podjęcie decyzji kilka sekund zdarzają się sporadyczne błędy, ale szybko wyciągamy wnioski i robimy, co możliwe, aby nie powtórzyły się w przyszłości. Doświadczenie pokazuje, że osobom zamieszczającym filmiki zwykle nie zależy na rzetelnym wyjaśnieniu sytuacji, a częściej jest to błędnie przyjęta linia obrony poprzez atak. Niedopuszczalne dla mnie jest grożenie rodzinom moich policjantów, ostatnio w związku z takimi groźbami i ujawnianiem wizerunku dzieci i osób bliskich został zatrzymany mieszkaniec Łodzi, który decyzją Sądu już trafił do aresztu. Został szybko namierzony i ustalony dzięki skutecznym działaniom policjantów komórek kryminalnych i zwalczających cyberprzestępczość. Zdecydowanie będziemy działać w podobnych przypadkach, nie ma przyzwolenia na jakąkolwiek agresję – słowną czy fizyczną – wobec policjantów.