PolskaImperium oszustw w klubach go-go rozbite. Akt oskarżenia wobec 82 osób po latach śledztwa

Imperium oszustw w klubach go‑go rozbite. Akt oskarżenia wobec 82 osób po latach śledztwa

Po kilku latach intensywnego i wielowątkowego śledztwa do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej, która w latach 2018–2021 miała dopuścić się setek przestępstw na szkodę klientów nocnych klubów go-go w Warszawie i we Wrocławiu. Sprawa jest efektem wspólnych działań funkcjonariuszy Centralne Biuro Śledcze Policji, Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz Krajowa Administracja Skarbowa, prowadzonych pod nadzorem prokuratury.

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja

Akt oskarżenia, liczący ponad tysiąc stron, objął łącznie 82 osoby. Zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszało 76 podejrzanych, a cztery osoby odpowiadają za jej założenie i kierowanie. Wśród nich znalazł się były czynny funkcjonariusz Policji, który w czasie działalności grupy pełnił służbę w jednym ze stołecznych komisariatów.

Śledczy przypisali oskarżonym aż 747 czynów zabronionych. Lista zarzutów jest rozległa i obejmuje m.in. rozboje, oszustwa, posiadanie narkotyków i substancji psychotropowych, nielegalne posiadanie amunicji, utrudnianie postępowań karnych, a także niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Z ustaleń prokuratury wynika, że grupa przestępcza działała pod przykrywką legalnej działalności gospodarczej, prowadząc sieć klubów go-go. W rzeczywistości lokale te miały być narzędziem systematycznego wyłudzania pieniędzy od klientów. Kluczowym elementem procederu było doprowadzanie ofiar do stanu silnego upojenia alkoholowego lub nieprzytomności – często przy użyciu specjalnie przygotowanych mieszanek alkoholu lub innych środków psychoaktywnych, o których działaniu klienci nie byli informowani.

Po utracie zdolności świadomej oceny sytuacji ofiary były okradane lub zmuszane do fikcyjnych transakcji płatniczych. W wielu przypadkach realizowano płatności kartami na kwoty od kilku do kilkuset tysięcy złotych. Zdarzało się również, że na telefonach pokrzywdzonych instalowano aplikacje bankowe, zaciągano pożyczki, wykonywano przelewy z lokat i kont oszczędnościowych, a środki trafiały na rachunki spółek obsługujących kluby.

Jak ustalili śledczy, gdy transakcje bezgotówkowe napotykały trudności, personel lokali towarzyszył klientom do bankomatów, "pomagając" w wypłacie gotówki. Tancerki brały też udział w rozmowach z infoliniami banków, by zwiększyć limity kart lub odblokować transakcje. Sporządzano przy tym oświadczenia mające stwarzać pozory dobrowolnych zakupów.

W strukturze grupy istotną rolę odgrywało tzw. centrum monitoringu w Piasecznie. To tam koordynowano działania personelu klubów, motywowano pracowników do osiągania określonych "wyników" finansowych, a także dyscyplinowano tych, którzy – zdaniem kierownictwa – nie wywiązywali się z oczekiwań. Wśród osób pracujących w tym centrum znaleźli się również byli funkcjonariusze Policji.

Śledztwo wykazało, że szczególnie często ofiarami przestępstw padali cudzoziemcy. W skrajnych przypadkach klienci byli przetrzymywani w lokalach od godzin nocnych aż do popołudnia następnego dnia, sukcesywnie pozbawiani kolejnych środków finansowych. Jedna z ofiar opuściła klub dopiero po kilkunastu godzinach, nie wiedząc nawet, w jakim mieście się znajduje.

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie liczy 329 tomów akt i jest efektem wieloletniej, skrupulatnej pracy operacyjnej. Skierowanie aktu oskarżenia do sądu zamyka etap śledztwa i otwiera drogę do jednego z największych procesów dotyczących przestępczości zorganizowanej w branży rozrywkowej w Polsce. Sprawa stanowi także wyraźny sygnał, że nawet najbardziej złożone i długo ukrywane mechanizmy oszustw mogą zostać rozbite dzięki współpracy służb i konsekwentnym działaniom wymiaru sprawiedliwości.

Wybrane dla Ciebie