ŚwiatCzy 13-letnia córka Kima zostanie następczynią tronu? Tajemnica Ju Ae dzieli ekspertów

Czy 13‑letnia córka Kima zostanie następczynią tronu? Tajemnica Ju Ae dzieli ekspertów

Gdy Kim Dzong Un na zjeździe partii zagroził Korei Południowej i zapowiedział dalszą rozbudowę arsenału nuklearnego, uwagę świata przyciągnęła nie tylko retoryka, lecz przede wszystkim nastoletnia dziewczyna stojąca u jego boku – Kim Ju Ae. Czy 13-letnia córka przywódcy naprawdę została wybrana na przyszłą przywódczynię 25-milionowego państwa?

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un
Źródło zdjęć: © wikipedia | redakcja ipolska24.pl

Południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) poinformowała niedawno parlamentarzystów w Seulu, że Kim wyznaczył Ju Ae na swoją następczynię. Dziewczyna coraz częściej pojawia się w państwowych mediach – towarzyszy ojcu podczas inspekcji wojskowych, parad i testów rakietowych. W listopadzie 2025 roku po raz pierwszy publicznie nazwano ją "szanowanym dzieckiem" – określeniem zarezerwowanym wcześniej wyłącznie dla najwyższego przywódcy.

Jej obecność na zjeździe partii – w czarnej skórzanej kurtce identycznej jak ta, którą nosi ojciec – wywołała falę spekulacji. Ekspert Cheong Seong-chang z Instytutu Sejong jest przekonany: "Media państwowe budują wokół niej własny kult jednostki. Generałowie klękają i szepczą jej do ucha podczas parad – to nie przypadek".

Inni analitycy są jednak sceptyczni. Były północnokoreański dyplomata Ryu Hyun-woo, który uciekł w 2019 roku, twierdzi, że patriarchalny system Korei Północnej nigdy nie zaakceptuje kobiety na czele państwa. "Kodeks prawny wymaga, by przywódcą był ktoś z rodu Paektu – ale w praktyce to mężczyzna z tej linii. Kobieta na takim stanowisku byłaby szokiem dla elit wojskowych i partyjnych".

Ryu wskazuje na codzienne przejawy dyskryminacji – od taksówkarzy spluwających po pierwszej kobiecej klientce (przesąd o pechu) po rzadkość kobiet na stanowiskach dowódczych. "Jeśli Ju Ae miałaby przejąć władzę, oznaczałoby to, że każdy może zostać przywódcą – a to otwiera furtkę do buntu".

Z kolei Song Hyun-jin, badaczka, która przeprowadziła wywiady z ponad 120 uciekinierami z Korei Północnej, widzi zmiany. Od czasów Wielkiego Marszu Arduous (klęski głodu lat 90.) kobiety przejęły inicjatywę w szarej strefie gospodarczej – zakładają firmy, handlują na czarnym rynku, utrzymują rodziny. "Status kobiet znacząco wzrósł. Jeśli Kim zdecyduje, że Ju Ae będzie następczynią, jej płeć nie będzie przeszkodą. Wystarczy krew rodu Paektu i wychowanie w pałacu".

Kim Ju Ae pojawiła się publicznie po raz pierwszy w listopadzie 2022 roku – trzymając ojca za rękę podczas testu międzykontynentalnego pocisku balistycznego. Od tamtej pory towarzyszy mu na najważniejszych wydarzeniach wojskowych. Jej imię ujawnił koszykarz Dennis Rodman w 2013 roku po wizycie w Pjongjangu – powszechnie przyjmuje się, że ma 13 lat.

Eksperci spierają się o rodzeństwo – NIS wcześniej mówiła o starszym bracie, później wycofała się z tej tezy. Obecnie najpewniej Ju Ae jest najstarszym dzieckiem Kima, ma młodszą siostrę (ok. 9 lat).

Czy Kim wprowadza córkę tak wcześnie, by uniknąć chaosu sukcesyjnego, jaki sam przeżył po nagłej śmierci ojca w 2011 roku? A może to tylko element propagandy – sposób na złagodzenie wizerunku bezwzględnego dyktatora i zasianie idei ciągłości dynastii?

Jedno jest pewne: w Korei Północnej sukcesja to nie demokracja – to decyzja jednej osoby. Jeśli Kim Dzong Un uzna, że Ju Ae jest gotowa – płeć nie będzie przeszkodą. Pytanie brzmi: czy armia i partia będą gotowe klęknąć przed "szanowanym dzieckiem" tak, jak robią to dziś przy ojcu? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie dopiero po jego śmierci. Na razie Ju Ae pozostaje największą zagadką północnokoreańskiej polityki.

Wybrane dla Ciebie