Czekolada drożeje – plantatorzy kakao głodują. W Ghanie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej dramat bez wypłat za zbiory
Na półkach sklepowych w Europie i Ameryce Północnej tabliczka czekolady stała się w 2026 roku prawdziwym luksusem – ceny wzrosły o 30–60% w ciągu roku. Tymczasem w sercu światowego kakao, czyli w Ghanie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej, setki tysięcy rolników od miesięcy nie widziały ani centa za zebrane plony. Kryzys w branży kakaowej osiągnął punkt krytyczny: plantatorzy nie mają pieniędzy na jedzenie, leki, szkołę dla dzieci, a w niektórych przypadkach – jak w przypadku 52-letniej Akosui Frimpong z Ghany – nawet na godny pogrzeb bliskich.
"Mój mąż zachorował, puchł mu kark, ale nie miałam pieniędzy na transport do szpitala. Zmarł w domu" – opowiadała BBC Akosua Frimpong ze wsi Suhenso w zachodniej Ghanie. Jej mąż Malik Boahene odszedł na początku lutego 2026 roku. Kobieta obwinia Ghana Cocoa Board (Cocobod) – państwową instytucję, która skupuje ziarna kakao od rolników i sprzedaje je na światowych rynkach. W tym sezonie Cocobod ustalił rekordowo wysoką cenę skupu – prawie 5300 dolarów za tonę – ale światowe notowania kakao runęły o ponad 40% poniżej tego poziomu.
Efekt? Firmy eksportowe odmawiają zakupu po gwarantowanej cenie, Cocobod skupuje ziarna na kredyt, ale nie ma pieniędzy na wypłaty rolnikom. Szacuje się, że opóźnienia dotykają około 800 tysięcy ghańskich plantatorów. Zadłużenie Cocobodu przekroczyło już 3 miliardy dolarów. W lutym zarząd obniżył własne pensje – o 20% dla najwyższych stanowisk i 10% dla średniego kierownictwa – ale dla rolników to kropla w morzu potrzeb.
Podobna tragedia rozgrywa się na Wybrzeżu Kości Słoniowej – największym producencie kakao na świecie. W magazynach w Bangolo setki ton ziaren stoją nietknięte od tygodni. Spółdzielnie nie znajdują kupców. Minister rolnictwa Bruno Kone ogłosił w środę drastyczną obniżkę ceny gwarantowanej o połowę – do poziomu zbliżonego do rynkowego – w nadziei na odblokowanie eksportu. Rolnicy są jednak wściekli.
"Ceny nawozów, narzędzi i siły roboczej nie spadły ani o cent. Ta obniżka oznacza dla nas ruinę" – mówi 62-letni Robert Addae, plantator z 14-letnim stażem. 38-letnia Sella Aga Josiane z Bangolo dodaje: "Tydzień temu dwoje moich dzieci wróciło ze szkoły do domu, bo nie zapłaciłam czesnego. Nie wiem, jak wyżywię dziesięcioro dzieci".
Plantatorzy kakao żyją w odciętych od świata wioskach głęboko w dżungli – bez prądu, bieżącej wody, dróg dojazdowych. Kakao to dla nich jedyne źródło dochodu. Gdy świat płaci rekordowe ceny za czekoladę, oni nie widzą ani dolara. Gdy ceny kakao spadają – giną jako pierwsi.
Rządy Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej zapowiadają reformy: zwiększenie lokalnego przerobu ziaren na czekoladę, walkę z przemytem, inwestycje w infrastrukturę. Ale na razie w magazynach piętrzą się worki, a w domach – pustki na stole i w portfelach.
Czekolada drożeje – plantatorzy kakao głodują. To gorzka prawda, którą świat musi wreszcie przełknąć.