Masowe śmierci wilków w sercu Włoch. Śledczy podejrzewają zatrucie

Niepokojące doniesienia napływają z Park Narodowy Abruzji, Lacjum i Molise, gdzie w ciągu kilku dni znaleziono martwe 18 wilków. Wstępne ustalenia wskazują, że zwierzęta mogły paść ofiarą celowego zatrucia.

wilkiwilki
Źródło zdjęć: © zdjecie AI | redakcja ipolska24.pl

Pierwsze przypadki odkryto w ubiegłym tygodniu, kiedy natrafiono na ciała dziesięciu drapieżników. W kolejnych dniach, podczas intensywnych patroli, odnaleziono jeszcze osiem martwych osobników. Służby parku już wcześniej sygnalizowały obecność podejrzanych przynęt, które mogły zawierać toksyczne substancje.

Badania przeprowadzone przez Instytut Zoo profilaktyczny w Teramo potwierdziły obecność pestycydów rolniczych w organizmach części zwierząt. Wskazuje to na użycie zatrutej przynęty, co jest praktyką nielegalną i szczególnie niebezpieczną dla środowiska.

Sprawą zajmuje się lokalna prokuratura, a śledczy starają się ustalić osoby odpowiedzialne za zdarzenie. Głos zabrał również minister środowiska Gilberto Pichetto Fratin, który określił sytuację jako poważne zagrożenie dla przyrody i podkreślił znaczenie wilków dla zachowania równowagi ekosystemów.

Alarm podnoszą także eksperci z Włoski Instytut Ochrony i Badań Środowiska (ISPRA). Ostrzegają oni, że stosowanie trujących substancji nie tylko zagraża wilkom, ale także innym chronionym gatunkom oraz zwierzętom domowym, a nawet ludziom.

W ostatnich latach populacja wilków w Europie wyraźnie wzrosła, co doprowadziło do napięć między ochroną przyrody a interesami rolników. W samych Włoszech żyje obecnie około 3300 tych drapieżników. Jednocześnie rosnąca liczba ataków na zwierzęta hodowlane skłoniła Unię Europejską do złagodzenia statusu ochronnego wilków.

Organizacje ekologiczne nie mają jednak wątpliwości – ostatnie wydarzenia to poważny sygnał ostrzegawczy. Legambiente określiła sytuację jako bezprecedensowy atak na chronioną przyrodę. Eksperci zwracają uwagę, że trucizny mogą zagrozić także innym gatunkom, w tym rzadkiemu niedźwiedziowi marsykańskiemu, którego populacja liczy zaledwie kilkadziesiąt osobników.

Śledztwo trwa, a władze zapowiadają zdecydowane działania. Sprawa budzi ogromne emocje i ponownie otwiera debatę o granicach ingerencji człowieka w dziką przyrodę.

Wybrane dla Ciebie