Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę rano. Policja w Pattayi poinformowała, że nastolatka była "upchnięta" w torbie. Kilka godzin wcześniej Carman został zatrzymany na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku, gdy – jak twierdzą śledczy – przygotowywał się do ucieczki z kraju.
Mężczyzna zaprzecza zarzutom. W wiadomości wysłanej do rodziny ofiary napisał: "Przykro mi z powodu tego, co stało się z pani córką. To było poza moją kontrolą".
Policja przeanalizowała nagrania z monitoringu, które rzekomo pokazują, jak Carman wchodzi z Donhomlą do apartamentowca w czwartek nad ranem, a później wychodzi sam, niosąc dużą walizkę. Następnie miał załadować ją na motocykl i pojechać w kierunku torów kolejowych.
17-latka, znana jako "Cake", pochodziła z prowincji Kalasin. Powiedziała rodzicom, że jedzie na wakacje z przyjaciółką. Jej ojciec i macocha są zdruzgotani.
"Moja córka nie miała matki, więc kiedy czegoś chciała, sama znajdowała sposób" – powiedział Thongchai Donhomla.
Carmanowi grozi kara śmierci, jeśli zostanie skazany za morderstwo. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną w Tajlandii i Australii. Śledztwo trwa.