Brazylia grozi odwetem, UE odpowiada
Decyzja o ograniczeniu importu brazylijskiego mięsa wywołała napięcie w relacjach handlowych między Brazylią a Unią Europejską. Władze w Brasilii sygnalizują możliwość podjęcia działań odwetowych, jednak Komisja Europejska przekonuje, że zastosowane środki są uzasadnione i nie mają charakteru dyskryminacyjnego.
Rzecznik KE Olof Gill podkreślił, że przepisy dotyczące bezpieczeństwa żywności oraz ograniczania ryzyka antybiotykooporności obowiązują wszystkich producentów chcących sprzedawać swoje towary na unijnym rynku.
Te same zasady dla europejskich i zagranicznych producentów
Bruksela stoi na stanowisku, że brazylijscy producenci muszą udowodnić spełnianie europejskich standardów. Komisja zaznacza jednocześnie, że przedsiębiorcy z Brazylii mieli otrzymać odpowiedni czas oraz informacje niezbędne do dostosowania się do obowiązujących wymogów.
Sprawa ma znaczenie również dla europejskiego, w tym polskiego, sektora rolno-spożywczego. Producenci z UE obawiają się konkurencji ze strony importowanego mięsa, jeżeli byłoby ono wytwarzane przy zastosowaniu mniej restrykcyjnych standardów.
Drzwi do europejskiego rynku pozostają otwarte
Komisja Europejska nie wyklucza jednak powrotu brazylijskich produktów na unijny rynek. Warunkiem jest wykazanie, że proces ich produkcji spełnia wymagania obowiązujące w UE.
W tym kontekście istotny jest unijny audyt dotyczący produkcji brazylijskiego drobiu i miodu. Jego zakończenie może otworzyć drogę do dalszych decyzji w sprawie importu. Jeśli kontrola wykaże zgodność z unijnymi standardami, Komisja może zarekomendować ponowne dopuszczenie tych produktów do sprzedaży w UE.
Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie jednak należała do państw członkowskich.
Bruksela wysyła więc jasny sygnał: brazylijskie mięso może wrócić na europejski rynek, ale dopiero po spełnieniu takich samych wymagań, jakie obowiązują producentów w Unii.