Nalot został przeprowadzony najprawdopodobniej przez siły Libijskiej Armii Narodowej, kierowanej przez Chalifę Haftara. Walczy on z rządem jedności narodowej, uznawanym przez społeczność międzynarodową i wspieranym przez Turcję, która używając lotnictwa cywilnego, zaczęła rozmieszczać w Libii bojowników z Syrii.
Armia Haftara ma natomiast wsparcie m.in. Rosji i Egiptu. Władze tego kraju rozpoczęły patrole lotnicze libijskiej przestrzeni powietrznej, by uniemożliwić interwencję zbrojną siłom tureckim.