Pierwszy incydent miał miejsce 13 czerwca. Policja znalazła wówczas mężczyznę przyklejonego srebrną taśmą do latarni. Od tamtej pory podobnych przypadków odnotowano już co najmniej pięć. Każda z ofiar kończyła w ten sam sposób – unieruchomiona przy latarni, często z widocznymi śladami pobicia i zakrwawioną twarzą.
Publiczne piętnowanie złodziei
"Batman" nie ogranicza się jedynie do unieruchomienia domniemanych przestępców. Na twarzach przywiązanych mężczyzn maluje wąsy, a na czole wielkimi literami wypisuje słowo "ratero" (złodziej). Nad głowami ofiar wiesza różowe tabliczki z opisem ich rzekomych przewinień. Obok zazwyczaj leżą rowery, które według mściciela miały być skradzione.
Działania te mają nie tylko zatrzymać złodziei, ale przede wszystkim ich upokorzyć i ostrzec innych.
Reakcja władz
Lokalne władze nie pozostają obojętne. Sekretarz bezpieczeństwa stanu Jalisco, Juan Pablo Hernández, potwierdził, że policja intensywnie poszukuje tajemniczego mściciela. Prokurator Salvador González de los Santos poinformował o wszczęciu śledztwa zarówno w sprawie domniemanych kradzieży, jak i bezprawnego pozbawiania wolności oraz stosowania przemocy przez "Batmana".
Choć przywiązani mężczyźni byli wcześniej podejrzewani o drobne kradzieże, to w oczach prawa stali się ofiarami. Samozwańczy stróż sprawiedliwości może więc wkrótce sam trafić na ławę oskarżonych.
Mieszkańcy Lagos de Moreno są podzieleni. Jedni widzą w tajemniczym Batmanie bohatera, który robi to, czego nie potrafi państwo. Inni obawiają się, że takie metody mogą prowadzić do eskalacji przemocy i poważnych błędów. Na razie "Batman" pozostaje nieuchwytny, a jego kolejne akcje z pewnością będą śledzone z ogromnym zainteresowaniem.