Podczas nabożeństwa emocjonalnie przemawiali bliscy Floyda, a aktywista społeczny pastor Al Sharpton wezwał do zakończenia rasizmu w Ameryce . Nazwał go “instytucjonalnym, systemowym problemem” zakorzenionym w Stanach Zjednoczonych od czasów niewolnictwa.
Po nabożeństwie trumnę z ciałem Floyda przewieziono na cmentarz. Wzdłuż trasy konduktu żałobnego zgromadziły się tysiące osób.
Sam pogrzeb miał charakter prywatny, bez udziału mediów.