Zarzuty przedstawił prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sprawa dotyczy między innymi sposobu gospodarowania środkami publicznymi oraz wydatków realizowanych przez osoby pełniące kierownicze funkcje w PISF.
Służbowe karty miały finansować prywatne wydatki
Jednym z głównych wątków śledztwa jest działalność byłego dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Według ustaleń śledczych miał on korzystać ze służbowych kart płatniczych do pokrywania kosztów, które nie były związane z działalnością instytucji.
Prokuratura ocenia, że działania te doprowadziły do powstania szkody przekraczającej milion złotych.
To jednak niejedyny zarzut dotyczący byłego szefa PISF. Śledczy wskazują również na nieprawidłowości związane z rozliczaniem dotacji celowych przeznaczonych na wspieranie produkcji audiowizualnej.
Według prokuratury w latach 2021–2023 część środków, które powinny zostać zwrócone do budżetu państwa, nie została rozliczona w prawidłowy sposób. Wartość tej szkody również ma przekraczać milion złotych.
Zarzuty nie tylko dla byłego dyrektora
Postępowanie obejmuje także inne osoby związane z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Wśród podejrzanych znajduje się osoba pełniąca funkcję kierowniczą, która wcześniej była między innymi kierownikiem jednego z działów oraz głównym księgowym współpracującym z ówczesnym dyrektorem.
Śledczy badają okres obejmujący lata 2017–2024. Zarzuty przedstawione we wrześniu 2026 roku dotyczą między innymi działania na szkodę interesów PISF oraz spowodowania szkody majątkowej znacznych rozmiarów.
Śledztwo nadal trwa i koncentruje się na ustaleniu pełnej skali nieprawidłowości, sposobu podejmowania decyzji finansowych oraz zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób.
Sprawa może mieć dalszy ciąg wraz z analizą kolejnych dokumentów i materiałów zabezpieczonych przez CBA.