Jeden z czynów, zgodnie z aktem oskarżenia, miało to być przestępstwo zgwałcenia połączone z zabójstwem pokrzywdzonej. Sąd skazał oskarżonego wyłącznie za zgwałcenie ze szczególnym udręczeniem i pozbawieniem wolności, nie skazał go za zabójstwo. Zarzut zabójstwa został wyeliminowany zarówno z opisu czynu, jak i z kwalifikacji prawnej - poinformował rzecznik częstochowskiego sądu, Dominik Bogacz.
Prokuratura, która żądała dla oskarżonego dożywocia, nie zgadza się z wyrokiem i zapowiada apelację.