Wrzucili płonące butelki i podpalili przedszkole. Wszystko nagrały kamery

Trzech mężczyzn w kominiarkach stoi za podpaleniem przedszkola na poznańskim Świerczewie. Sprawcy nadal pozostają nieuchwytni, dlatego właściciele placówki opublikowali nagranie, na którym widać podpalaczy i proszą o pomoc w ustaleniu ich tożsamości.

zdjęcie
Ewidentnie doszło w tym miejscu do podpalenia. Ktoś do wnętrza tego budynku przedszkolnego wrzucił butelki z płynem łatwopalnym, które podsyciły ogień, który został tam podłożony - powiedział Andrzej Borowiak z policji w Poznaniu.|
Okazało się, że właściciele budynku posiadali wewnątrz kamery monitoringu, które zarejestrowały jak trzech zamaskowanych mężczyzn wybija szybę w drzwiach wejściowych i wrzuca butelki z tym płynem

dodał policjant.

Ogień pojawił się w przedszkolu przy ul. Na Uboczu na poznańskim Świerczewie w nocy z 7 na 8 sierpnia. Kiedy strażacy ugasili ogień, na teren przedszkola weszła grupa policjantów. We wnętrzu odkryli kilka butelek po benzynie i dwa duże kamienie.

Sprawą zajmuje się policja, podpalacze wciąż pozostają nieznani. Właściciele przedszkola w porozumieniu z policją zdecydowali się opublikować nagrania z kamer monitoringu i wspólnie proszą o pomoc w ustaleniu sprawców.

Straty po pożarze właściciele przedszkola oszacowali wstępnie na półtora miliona złotych.

Wybrane dla Ciebie