Wójt żądał pieniędzy "na prezenty dla polityków". Pieniądze trafiały do jego kieszeni?

Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Kamilowi D., wójtowi gminy Jedlińsk koło Radomia. Według śledczych przez kilka lat miał on wymuszać pieniądze od dyrektorów podległych placówek na rzekome prezenty dla prominentnych polityków i urzędników. Gotówka miała jednak znikać w prywatnych kieszeniach wójta.

pieniadzepieniadze
Źródło zdjęć: © unflasch | redakcja ipolska24.pl

Śledztwo obejmuje lata 2018–2023. Prokuratura ustaliła, że Kamil D. zwracał się do kierowników szkół, przedszkola oraz Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o wpłaty na "prezenty dla ważnych osób". Tłumaczył, że dzięki temu gmina będzie miała lepsze wsparcie na wyższych szczeblach władzy. Świadkowie zeznali jednak, że żadnych upominków nigdy nie widzieli.

W ten sposób wójt miał przyjąć co najmniej 11,8 tysiąca złotych korzyści majątkowej.

Wójt nie przyznaje się do winy

43-latek nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył obszerne wyjaśnienia, w których całkowicie odrzucił oskarżenia. Twierdzi, że padł ofiarą pomówień ze strony osób związanych z przegranym komitetem wyborczym w ostatnich wyborach samorządowych.

Kamil D. jest związany z Prawem i Sprawiedliwością i pełni funkcję wójta drugą kadencję (od 2014 roku). Po przedstawieniu zarzutów opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym nazwał całą sprawę "oszczerstwami i fałszywymi oskarżeniami".

Za przyjęcie korzyści majątkowej grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowy wątek – dyplom z Collegium Humanum

Prokuratura bada również, w jakich okolicznościach wójt uzyskał dyplom MBA w Collegium Humanum – prywatnej uczelni, która w ostatnich latach była kojarzona z szybkim i kontrowersyjnym wydawaniem dyplomów osobom ze świata polityki i biznesu państwowego. Śledczy chcą ustalić, czy dyplom był autentyczny i w jaki sposób był wykorzystywany.

Sprawa budzi duże zainteresowanie w lokalnym środowisku, ponieważ dotyczy osoby pełniącej ważną funkcję publiczną przez wiele lat. Proces sądowy powinien wyjaśnić, czy były to rzeczywiście "prezenty dla polityków", czy prywatny interes wójta.

Wybrane dla Ciebie