W dokumencie prezydent wyznał dziennikarzowi Andriejowi Kondraszowowi, że 7 lutego 2014 roku zadzwonił do niego szef sztabu bezpieczeństwa powołanego na czas Igrzysk. Zameldował, że samolot lecący z Charkowa na Ukrainie do Stambułu został porwany. Terroryści mieli domagać się lądowania w Soczi. – Powiedziałem: działajcie zgodnie z planem, jak zawsze w takich sytuacjach – relacjonował Putin. – Co pan ma na myśli? – dopytywał dziennikarz. – Zestrzelić – skwitował prezydent Rosji.
W tym samym wywiadzie Putin wykluczył możliwość oddania Krymu Ukrainie.