W dreamlinerze zepsuła się pompa. Na naprawę “zrzucili się” pasażerowie

Usterka pompy hydraulicznej na dziesięć godzin uziemiła dreamlinera LOT-u w Pekinie. Na rejs do Warszawy czekało 249 pasażerów. Od czwórki z nich przedstawiciel przewoźnika pożyczył pieniądze na opłacenie naprawy.

zdjęcie
Nie powinien był tego robić, nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Nie akceptujemy takich standardów. Nasi pracownicy, którzy pracują za granicą maja pełne kompetencje do tego żeby takie problemy rozwiązywać nie angażując w to pasażerów. Nikt z przełożonych naszego przedstawiciela w Pekinie nie wyraził na to zgody. Pracownik popełnił błąd. Oczywiście poniesie konsekwencje tego błędu, bo sprawa jest bardzo poważna i traktujemy ją bardzo poważnie - tłumaczył Adrian Kubicki, rzecznik LOT.
Wybrane dla Ciebie