Mundial bez kaucji? USA łagodzą przepisy dla kibiców przed piłkarskim świętem
Administracja prezydenta Donald Trump zdecydowała o czasowym złagodzeniu części restrykcji wizowych dla zagranicznych kibiców wybierających się na piłkarskie mistrzostwa świata. Fani futbolu z 50 państw nie będą musieli wpłacać wysokiej kaucji wizowej wynoszącej 15 tysięcy dolarów, jeśli posiadają ważny bilet na mecz turnieju organizowanego wspólnie przez USA, Kanadę i Meksyk.
Nowe zasady mają obowiązywać podczas przyszłorocznych mistrzostw świata, które rozpoczną się 11 czerwca. Wśród krajów objętych ulgą znalazły się m.in. Algieria, Republika Zielonego Przylądka, Senegal, Tunezja oraz Wybrzeże Kości Słoniowej – reprezentacje tych państw wywalczyły już awans do turnieju.
Jak poinformowała Mora Namdar, osoby posiadające potwierdzone wejściówki na mecze będą mogły ubiegać się o wjazd do Stanów Zjednoczonych bez konieczności wpłacania zabezpieczenia finansowego.
Obowiązek kaucji został wprowadzony w ubiegłym roku w ramach programu pilotażowego mającego ograniczyć przypadki przekraczania dozwolonego czasu pobytu na wizach. Amerykańskie władze tłumaczyły wtedy, że środki mają pomóc w walce z nielegalną imigracją oraz poprawić skuteczność kontroli podróżnych. Kaucja miała być zwracana po opuszczeniu kraju.
Do tej pory zwolnieni z tego wymogu byli wyłącznie zawodnicy oraz członkowie sztabów szkoleniowych uczestniczących drużyn. Teraz administracja rozszerzyła wyjątek również na zwykłych kibiców podróżujących na mecze mundialu.
Decyzję pozytywnie przyjęła FIFA, która podkreśliła, że współpraca z Białym Domem ma pomóc w organizacji rekordowego i bezpiecznego turnieju o globalnym znaczeniu.
Nie oznacza to jednak całkowitego zniesienia ograniczeń. Mieszkańcy Iranu i Haiti nadal nie mogą swobodnie wjeżdżać do USA, choć wyjątki przewidziano dla piłkarzy i trenerów uczestniczących w mistrzostwach. Dodatkowe ograniczenia obejmują także część podróżnych z Senegalu oraz Wybrzeża Kości Słoniowej.
Kontrowersje budzą również inne zaostrzone przepisy imigracyjne planowane przez amerykańskie władze. Pod koniec ubiegłego roku USA zapowiedziały możliwość żądania od części turystów przedstawienia nawet pięcioletniej historii aktywności w mediach społecznościowych jako warunku uzyskania zgody na wjazd.
Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka alarmują, że nowe regulacje mogą prowadzić do wzmożonej kontroli podróżnych, profilowania rasowego czy odmów wjazdu na podstawie internetowej aktywności. Obawy dotyczą zwłaszcza kibiców przyjeżdżających na jedno z największych sportowych wydarzeń świata.