Norowirus sparaliżował rejs. Ponad tysiąc pasażerów utknęło na statku we Francji
Niepokój, izolacja i wzmożone środki sanitarne – tak wyglądały ostatnie dni na pokładzie statku wycieczkowego Ambition, który został zatrzymany w porcie w Bordeaux po wykryciu ogniska norowirusa. Francuskie służby sanitarne potwierdziły już, że za falę zachorowań odpowiada właśnie ten wyjątkowo zakaźny wirus wywołujący problemy żołądkowo-jelitowe.
Na pokładzie jednostki należącej do Ambassador Cruise Line znajdowało się 1187 pasażerów oraz ponad 500 członków załogi. Łącznie zachorowało kilkadziesiąt osób, u których pojawiły się objawy takie jak wymioty czy biegunka. Mimo skali problemu francuskie władze podkreśliły, że nie odnotowano ciężkich przypadków.
Po przeprowadzeniu badań sanitarnych zdecydowano, że osoby bez objawów mogą ponownie swobodnie opuszczać statek i uczestniczyć w wycieczkach lądowych. Chorzy pasażerowie nadal pozostają jednak objęci izolacją, a na pokładzie utrzymano zaostrzone procedury higieniczne i monitoring medyczny.
Statek został czasowo objęty ograniczeniami po przybyciu do Bordeaux w południowo-zachodniej Francji. Na miejsce skierowano specjalny zespół medyczny, który pobrał próbki i ocenił sytuację epidemiologiczną. Do czasu uzyskania wyników badań pasażerowie nie mogli schodzić na ląd.
Jak relacjonowali podróżni, jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem wirusa na statku zaczęto wprowadzać dodatkowe środki ostrożności. Zamknięto bufety samoobsługowe, baseny i jacuzzi, usunięto ogólnodostępne przyprawy, a sztućce zaczęto wydawać indywidualnie w opakowaniach.
Jedna z pasażerek, Carol Landa-Vance z Irlandii Północnej, powiedziała mediom, że załoga szybko reagowała na rozwój sytuacji. Z kolei inni podróżni zauważali intensywne sprzątanie i dezynfekcję przestrzeni wspólnych oraz regularne komunikaty dotyczące higieny rąk i zgłaszania objawów.
Według armatora pierwsze przypadki zachorowań pojawiły się po postoju statku w Liverpoolu. Rejs rozpoczął się wcześniej w Belfaście.
W trakcie podróży doszło również do śmierci 92-letniego pasażera. Armator podkreślił jednak, że mężczyzna nie wykazywał objawów związanych z norowirusem, a przyczyna zgonu pozostaje nieznana. Dodatkowo jedna osoba trafiła do szpitala po upadku niezwiązanym z epidemią.
Francuskie służby sanitarne zaznaczyły także, że nie ma żadnych przesłanek wskazujących na powiązanie sytuacji na statku Ambition z wcześniejszymi doniesieniami dotyczącymi hantawirusa na innej jednostce wycieczkowej.
Norowirus jest jedną z najczęstszych przyczyn wirusowego zapalenia żołądka i jelit. Choroba zwykle ustępuje po kilku dniach, jednak na statkach wycieczkowych potrafi rozprzestrzeniać się wyjątkowo szybko ze względu na dużą liczbę osób przebywających w zamkniętej przestrzeni.