"Ulga na stacjach, ale kieszenie kierowców wciąż bolą" – w Irlandii spadają ceny paliw po obniżce akcyzy
Po kilku tygodniach rekordowo wysokich cen na irlandzkich stacjach benzynowych kierowcy w końcu mogą odetchnąć z pewną ulgą. W weekend ceny oleju napędowego sięgały nawet 2,30 euro za litr, a benzyny – 2 euro. We wtorek i środę na wielu stacjach widoczny jest już spadek.
Według informacji stacji RTÉ olej napędowy potaniał średnio do około 2,09 euro za litr, a benzyna do 1,85 euro za litr. Jednak nie wszyscy kierowcy odczują obniżkę od razu – wiele stacji nadal sprzedaje stare zapasy paliwa, na które zapłacono wyższą akcyzę.
Obniżki weszły w życie o północy z poniedziałku na wtorek. Rząd zdecydował o zmniejszeniu akcyzy o 20 centów na litr oleju napędowego i o 15 centów na litr benzyny. Obniżki mają obowiązywać do końca maja.
Premier Micheál Martin podkreślił, że pakiet jest "celowy i tymczasowy". Rząd zareagował w ten sposób na wzrost cen paliw spowodowany napięciem na Bliskim Wschodzie. Całe wsparcie, włącznie z innymi ulgami (m.in. dla oleju opałowego, ekologicznego diesla oraz rozszerzeniem programu zwrotu akcyzy dla przewoźników), ma kosztować budżet państwa około 235 milionów euro.
Przedstawiciele branży transportowej przyjmują obniżki z umiarkowanym optymizmem. Eugene Drennan, były prezes Irlandzkiego Stowarzyszenia Transportu Drogowego, nazwał je "mile widzianą przerwą", ale jednocześnie "minimalistycznymi".
"Chcielibyśmy zobaczyć więcej. To pomoc, ale jeśli sytuacja się pogorszy, musimy szybko wrócić do rozmów" – powiedział Drennan.
Rząd zapowiedział również dodatkowe wsparcie:
- przedłużenie dopłat do ogrzewania dla osób pobierających świadczenia społeczne,
- podwyższenie ulgi w programie Diesel Rebate Scheme,
- ukierunkowaną pomoc energetyczną dla emerytów, opiekunów i osób niepełnosprawnych.
Na razie kierowcy mogą liczyć na stopniowe spadki cen na stacjach, choć pełny efekt obniżki akcyzy będzie widoczny dopiero po wyczerpaniu starych zapasów paliwa.
Czy to wystarczy, aby złagodzić presję inflacyjną na irlandzkich drogach? Wielu kierowców i przedsiębiorców transportowych uważa, że to dopiero początek potrzebnych działań.