Policjant zapomniał broni w toalecie na stacji paliw. Interweniował przypadkowy świadek
Nietypowy i poważny incydent miał miejsce na jednej ze stacji paliw w Zielona Góra. Funkcjonariusz policji pozostawił w toalecie służbową broń wraz z amunicją. O sprawie służby zostały powiadomione przez osobę postronną, która zauważyła niebezpieczne znalezisko i zadzwoniła pod numer alarmowy 112.
Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 15 na stacji paliw przy ulicy Fabrycznej. Jak przekazała policja, funkcjonariusz po wyjściu z toalety zorientował się, że nie zabrał ze sobą broni i niemal natychmiast wrócił na miejsce. W tym samym czasie pistolet zauważyła inna osoba, która postanowiła powiadomić służby.
Broń została odnaleziona w stanie nienaruszonym. W magazynku znajdował się komplet amunicji, a sytuacja zakończyła się bez zagrożenia dla osób postronnych. Policja zabezpieczyła broń i rozpoczęła wyjaśnianie okoliczności incydentu.
Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Zielonej Górze, funkcjonariusz ma około dwóch lat stażu i pełni służbę patrolową. W związku z pozostawieniem broni służbowej wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Tego typu sytuacje są traktowane bardzo poważnie. Przepisy przewidują, że nieumyślna utrata broni lub amunicji może skutkować nie tylko konsekwencjami służbowymi, ale również odpowiedzialnością karną. Zgodnie z Kodeksem karnym grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet do roku pozbawienia wolności.
Śledczy ustalają teraz dokładny przebieg zdarzenia oraz sprawdzają, czy w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących procedur dotyczących zabezpieczenia broni służbowej.