Trump mówił o ustaleniach z Modim podczas obchodów święta Diwali w Białym Domu. – Rozmawiałem dziś z premierem Indii. Mamy bardzo dobre relacje. On nie będzie kupował dużo ropy od Rosji – podkreślił prezydent USA.
Indie jednak oficjalnie nie potwierdzają jego słów. Modi ograniczył się do wpisu w mediach społecznościowych, w którym wspomniał o rozmowie telefonicznej i "serdecznych pozdrowieniach" z okazji Diwali. Ani on, ani indyjskie ministerstwo spraw zagranicznych nie odniosło się do kwestii zakupu rosyjskich surowców.
To nie pierwsza taka sytuacja. W ubiegłym tygodniu Trump również twierdził, że Modi obiecał ograniczenie importu, ale wówczas Delhi stanowczo dementowało informacje o jakiejkolwiek rozmowie.
Indie są dziś jednym z największych odbiorców rosyjskiej ropy, kupując ją po obniżonych cenach, odkąd Zachód nałożył sankcje na Moskwę po rozpoczęciu wojny w Ukrainie w 2022 roku. Rząd w Delhi argumentuje, że tania ropa to konieczność, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne setkom milionów obywateli. Zwraca też uwagę, że wiele państw zachodnich – w tym USA – nadal prowadzi interesy z Rosją.
Administracja Trumpa od miesięcy wywiera naciski, aby Indie ograniczyły zakupy rosyjskiej ropy, traktując to jako wsparcie finansowe dla Kremla. W ramach presji USA nałożyły dodatkowe 50-procentowe cła na indyjskie towary, w tym 25% kary za import rosyjskich surowców.
Mimo napięć ton amerykańskiego prezydenta w ostatnich dniach nieco złagodniał. Ma to związek z trwającymi rozmowami handlowymi, które – jak podaje gazeta "Mint" – mogą zakończyć się porozumieniem w nadchodzących miesiącach. Według źródeł zbliżonych do negocjacji, Indie rozważają stopniowe ograniczenie importu ropy z Rosji.
Na razie jednak oficjalnego stanowiska Delhi brak. BBC zwróciło się o komentarz do indyjskiego Ministerstwa Handlu, które nie udzieliło jeszcze odpowiedzi.