Prezydent Donald Trump nie kryje satysfakcji. Zapowiedział natychmiastowe zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów i ponowne otwarcie strategicznej Cieśniny Ormuz – arterii, przez którą płynie aż 20 proc. światowej ropy i gazu.
"Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie!" – napisał Trump na Truth Social. Dodał, że porozumienie "przyniesie pokój i bezpieczeństwo całemu regionowi".
Porozumienie wynegocjował Pakistan. Premier Shehbaz Sharif ogłosił je w niedzielę wieczorem. Obie strony deklarują "natychmiastowe i trwałe zakończenie operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym w Libanie".
Izrael ostro protestuje
Izraelscy politycy zareagowali bardzo negatywnie. Minister obrony Israel Katz zapowiedział, że Izrael nie wycofa się z okupowanych ok. 5 proc. terytorium Libanu. Skrajnie prawicowy minister Itamar Ben-Gvir napisał wprost: "Porozumienie Trumpa nas nie wiąże" i obiecał całkowite rozbicie Hezbollahu.
Opozycyjny Jair Golan stwierdził, że umowa została zawarta "ponad głowami Izraela".
Zwycięstwo Iranu?
Irański wiceminister Kazem Gharibabadi w państwowej telewizji przedstawił porozumienie jako sukces Teheranu. Naczelne dowództwo Iranu podkreśliło, że USA i Izrael "nie miały innego wyjścia, jak tylko zaakceptować porażkę".
Porozumienie przedłuża wcześniejsze zawieszenie broni o kolejne 60 dni, w trakcie których strony mają wypracować ostateczne szczegóły.
Kluczowa kwestia nuklearna
Według wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w umowie zapisano, że Iran nigdy nie posiadał broni jądrowej, a Stany Zjednoczone będą w stanie to zweryfikować. Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch podkreślili, że Iran "nigdy nie może wejść w posiadanie broni jądrowej" i są gotowi znieść sankcje w zamian za konkretne, weryfikowalne kroki.
Kontekst konfliktu
Walki wybuchły po izraelsko-amerykańskich atakach na Iran, w wyniku których zginął najwyższy irański przywódca. Iran odpowiedział atakiem rakietowym na Izrael i cele amerykańskie w Zatoce. Kilka dni później do konfliktu włączył się Hezbollah, ostrzeliwując północ Izraela z terytorium Libanu.
Teraz, po miesiącach napięcia, świat odetchnął z ulgą – przynajmniej na chwilę. Ceny ropy powinny spaść, a globalna gospodarka zyskać stabilność.
Sprawa jest rozwojowa. Najbliższe tygodnie pokażą, czy kruche porozumienie przetrwa izraelski opór i czy uda się wypracować trwały pokój w regionie.