Tornado pustoszy Teksas. Są ofiary śmiertelne, dziesiątki rodzin bez dachu nad głową
Potężna burza z tornadem przeszła przez północny Teksas, pozostawiając po sobie zniszczenia i ofiary. W wyniku gwałtownego zjawiska pogodowego zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkadziesiąt rodzin zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w miejscowości Runaway Bay, gdzie – jak poinformowały lokalne władze – jedna osoba straciła życie, a wiele budynków zostało poważnie uszkodzonych. Służby ratunkowe przez całą noc pracowały nad usuwaniem gruzów i docieraniem do poszkodowanych mieszkańców. Akcję utrudniały zablokowane drogi oraz uszkodzona infrastruktura energetyczna.
Kolejna ofiara śmiertelna została odnotowana w rejonie Springtown. Tam również burza wyrządziła ogromne szkody, niszcząc domy i powodując rozległe przerwy w dostawie prądu. Ratownicy podkreślają, że brak energii elektrycznej pozostaje jednym z największych wyzwań dla mieszkańców dotkniętych katastrofą.
Narodowa Służba Pogodowa potwierdziła, że przez Runaway Bay przeszło tornado o sile EF-2, z wiatrem osiągającym prędkość do 217 km/h. W okolicach Springtown odnotowano z kolei tornado kategorii EF-1, gdzie podmuchy dochodziły do 169 km/h.
Burza była częścią wolno przemieszczającej się superkomórki, która pojawiła się w regionie w sobotni wieczór. Przesuwała się z północnych obszarów Teksasu w kierunku południowo-wschodnim, mijając m.in. okolice Fort Worth. Radar meteorologiczny zarejestrował także wyjątkowo niebezpieczne zjawisko w pobliżu miejscowości Azle.
Władze lokalne apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności i śledzenie komunikatów służb. W wielu miejscach wciąż trwa usuwanie skutków żywiołu, a skala strat dopiero jest szacowana.