Przyczyniło się to do powstania nieformalnej nazwy targu jako „rynku zwijanych parasoli”.
Niezwykły rytuał handlarzy został uwieczniony z góry przez fotografa z Australii – Demasa Rusliego.
Życie handlarzy z targu kolejowego Maeklong w Tajlandii nie jest łatwe. Przez teren targowiska przebiega linia kolejowa. Z tego powodu handlarze zmuszeni są do schowania straganów nawet osiem razy dziennie, aby umożliwić bezpieczny przejazd pociągów.
Przyczyniło się to do powstania nieformalnej nazwy targu jako „rynku zwijanych parasoli”.
Niezwykły rytuał handlarzy został uwieczniony z góry przez fotografa z Australii – Demasa Rusliego.