CiekawostkiTajemnica 214-letniego wraku u wybrzeży Donegal – czy plaża Ballymastocker skrywa HMS Saldanha?

Tajemnica 214‑letniego wraku u wybrzeży Donegal – czy plaża Ballymastocker skrywa HMS Saldanha?

Po ponad dwóch wiekach od jednej z najtragiczniejszych katastrof morskich w historii Irlandii Północnej, na plaży w zatoce Ballymastocker (Lough Swilly, hrabstwo Donegal) pojawiły się drewniane belki i fragmenty konstrukcji, które mogą być częścią fregaty HMS Saldanha. Silne sztormy i przesunięcia piasku odsłoniły to, co wielu lokalnych mieszkańców i badaczy od lat uważało za zaginiony fragment wraku.

archiwum ipolska24.pl
archiwum ipolska24.pl
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

HMS Saldanha – 36-działowa fregata Royal Navy – zatonęła 4 grudnia 1811 roku podczas gwałtownego sztormu. Statek, dowodzony przez kpt. Williama Pakenhama, szukał schronienia w Lough Swilly, ale wpadł na skały. Zginęła cała 253-osobowa załoga – ocalała jedynie papuga kapitana. Katastrofa była tak wstrząsająca, że stała się bezpośrednim impulsem do budowy latarni morskiej Fanad Head (zapalona w 1817 roku).

Przez lata wrak był uznawany za całkowicie zniszczony – kotwica znajduje się dziś w Forcie Dunree po drugiej stronie zatoki, ale reszta miała zniknąć w morskiej toni. Teraz wszystko wskazuje na to, że część kadłuba mogła przetrwać.

Lokalny archeolog morski John O'Raw, który od 2000 roku badał rejon Lough Swilly i pisał pracę dyplomową o Saldanha, jest przekonany: "Widzimy klasyczne futtocki – zakrzywione drewniane elementy tworzące wręgi kadłuba. To może być prawa burta dziobowa fregaty. Wygląda bardzo obiecująco."

Pierwsze fotografie belek pojawiły się w lokalnej prasie "Tirconaill Tribune" – wywołały falę emocji wśród mieszkańców półwyspu Fanad. Dziennikarka Anne Cadwallader, która od lat organizuje upamiętnienia załogi Saldanha, mówi: "Burze w ostatnich tygodniach odsłoniły belki dokładnie w miejscu, gdzie według przekazów historycznych statek mógł się rozbić. To niesamowite – ludzie wciąż są zafascynowani tą historią."

National Monuments Service (NMS) już zareagowała. 7 lutego przeprowadzono wstępną inspekcję i "szybką rejestrację" znaleziska. Drewno trafiło do bazy danych Wreck Inventory of Ireland Database. "Na razie nie możemy potwierdzić, że to Saldanha – potrzebne są dalsze badania i analiza datowania drewna" – powiedział rzecznik NMS. Kolejna, bardziej szczegółowa ekspedycja planowana jest na marzec – gdy pływy i pogoda pozwolą na bezpieczną pracę.

Jeśli identyfikacja się potwierdzi, będzie to jedno z najważniejszych odkryć archeologii morskiej w Irlandii w ostatnich dekadach. HMS Saldanha spoczywałaby wtedy w dwóch miejscach jednocześnie – część wraku na dnie Lough Swilly, część na plaży Portsalon.

Historia 253 marynarzy, którzy zginęli w mroźnej wodzie i wichurze, wciąż żyje – w legendach, pomniku odsłoniętym w 2012 roku (z nazwiskami załogi) i w zbiorowej mogile, która – jak twierdzą badacze – znajduje się na terenie dzisiejszego pola golfowego Portsalon Golf Club.

"To była tragedia, która wstrząsnęła całą Irlandią. Teraz, po 214 latach, być może wreszcie znajdziemy część tych ludzi" – podsumowuje Anne Cadwallader.

Wybrane dla Ciebie