Oblany benzyną z zapalniczką i nożem. 60-latek groził byłej partnerce samobójstwem i morderstwem
Makowscy policjanci zapobiegli potencjalnej tragedii, zatrzymując agresywnego 60-latka, który dwukrotnie wtargnął na posesję swojej byłej partnerki i groził jej śmiercią.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w miniony weekend. Kobieta zgłosiła na policję, że jej były partner wtargnął na jej posesję i kierował wobec niej groźby pozbawienia życia. Gdy funkcjonariusze z Posterunku Policji w Różanie przyjechali na miejsce, mężczyzna zdążył już odejść.
Jednak w trakcie policyjnych czynności 60-latek pojawił się ponownie. Tym razem był w skrajnie niebezpiecznym stanie – cały oblany benzyną, w jednej ręce trzymał zapalniczkę, a w drugiej nóż. Agresor groził, że podpali zarówno siebie, jak i byłą partnerkę.
Dzięki zdecydowanej i szybkiej reakcji policjantów udało się go obezwładnić, zanim doszło do tragedii. Podczas zatrzymania mężczyzna był agresywny i wyraźnie nietrzeźwy – badanie alkomatem wykazało w jego organizmie niemal 2 promile alkoholu.
Surowe konsekwencje
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 60-latkowi zarzutów:
- naruszenia miru domowego,
- gróźb karalnych,
- złamania sądowego zakazu zbliżania się do pokrzywdzionej.
We wtorek, 26 maja, sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące.