„Odpowiada za to monopolista”
Zgodnie z polskim prawem, mieszkańcy powinni mieć możliwość wyboru dostawcy gazu. Jednak na terenie objętym podwyżkami działa tylko jedna firma – spółka G.EN GAZ.
– Próbujemy dojść do tego, co się stało. Dlaczego w okolicznych miastach kupują gaz z PGNiG i płacą niecałe 11 gr za 1 kWh, a my musimy płacić 22,70 zł. To nie jest tak, że G.EN GAZ chce nas zgnębić. Temat jest głębszy i niestety są to działania naszego polskiego monopolisty, czyli PGNiG.
Wiem, że dla wielu ludzi niezrozumiała jest sytuacja, gdy hurtowo kupowany gaz, jest droższy od tego sprzedawanego detalicznie, ale w tym przypadku tak jest – tłumaczy Ernest Jęczkowski, mieszkaniec gminy Tarnowo Podgórne.
Przedstawiciele spółki G.EN GAZ nie chcą rozmawiać z dziennikarzami. W przesłanym nam oświadczeniu tłumaczą, że ich firma jest jedynie dystrybutorem i zmuszona była do zakupu gazu po dużo wyższych cenach.
– Chcemy wystąpić do instytucji państwowych, żeby zweryfikować i sprawdzić, dlaczego Urząd Regulacji Energetyki ustalił taką cenę, po drugie spytać UOKiK, dlaczego nie mamy alternatywy jako dostawcy i jesteśmy skazani na monopolistę. Chcemy też wystąpić do ministerstwa klimatu, które odpowiada za rynek gazowy. Dlaczego tak jest, że w ramach jednej gminy jeden mieszkaniec płaci 8 groszy za 1 kWh, a inny 22 grosze. Czy to jest uczciwe? – zastanawia się Tadeusz Czajka, wójt gminy Tarnowo Podgórne.
Rzecznik PGNiG odmówił wypowiedzi przed kamerą, twierdząc, że ta sprawa nie dotyczy ich firmy. Dopytywany dlaczego PGNIG sprzedaje gaz firmie z Tarnowa Podgórnego po wyższych cenach zasłania się tajemnicą handlową, jednocześnie wskazując na zmieniające się ceny na rynku światowym. Jednak, według wójta gminy, gaz dla tej miejscowości pochodzi z polskich kopalni, a najbliższa oddalona jest jedynie o 15 km od tej miejscowości.
– Mieszkańcy nie mieli szansy na reakcję, bo ta skokowa podwyżka została ogłoszona z dnia na dzień. Była wzmianka, że mogą nie podpisywać nowej umowy, z tym, że nie mają żadnej alternatywy. Jesteśmy obsługiwani przez gaz zaazotowany i nie ma innych dostawców, którzy mogliby zaoferować lepsze ceny – dodaje Tadeusz Czajka.
Odpowiedzialne za gaz instytucje wielokrotnie prosiliśmy o wypowiedź przed kamerą, aby wytłumaczyły mieszkańcom gmin, w których zapowiedziane są drastyczne podwyżki, dlaczego będą musieli płacić tak dużo. Wszyscy nam odmówili.
Według wójta gminy Tarnowo Podgórne, samorządy oraz ich mieszkańcy same nie udźwigną tych podwyżek i potrzebne są specjalne programy osłonowe. Problem dotknie zwłaszcza osoby mniej zamożne. Mieszkańcy gmin objętych podwyżkami planują protesty. Wójt gminy Tarnowo Podgórne organizuje wspólne działania i protesty pozostałych samorządów, gdzie ceny gazu drastycznie wzrosną.
– Bardzo prawdopodobne jest, że mieszkańcy gminy przy tych podwyżkach będą wracali to innych metod grzewczych, czyli tzw. kopciuchów. Uruchomiliśmy program wspierający wymianę tych pieców na ogrzewanie gazowe i udało nam się wymienić prawie 200 pieców w ciągu kilku lat. Dziś ci ludzie mają poczucie, że zostali oszukani – mówi Tadeusz Czajka.