“Strzelał do nas, gdy byliśmy dziećmi. To szokujące, że miał pozwolenie na broń”. 36-latek zastrzelił psa sąsiadów
36-latek z Trąbek Wielkich w województwie pomorskim zastrzelił psa sąsiadów. Mężczyzna twierdzi, że rano poszedł pobiegać, a zwierze wyskoczyło za ogrodzenie i zaatakowało go.

Pies był wypuszczony około godziny 9 i jakimś cudem wybiegł poza teren. On twierdzi, że rano poszedł biegać, a pies się rzucił na niego, a więc oddał cztery strzały - powiedział właściciel psa, pan Michał, który poddał w wątpliwość zeznania 36-latka.
Jak podkreśla, łuski znaleziono w innym miejscu niż truchło zwierzęcia. Policja zabezpieczyła broń, na którą sprawca miał pozwolenia.
Dla mnie jest szokujące, że chłopak miał pozwolenie na broń, bo niejednokrotnie za dzieciaka strzelał do nas z wiatrówki, także taki człowiek nie powinien mieć w ogóle broni - powiedział pan Michał.