Trwa szóste, największe w historii świata, masowe wymieranie gatunków. Te wymierają każdego dnia. Od 1960 roku wymarło ponad 60 proc. zwierząt w wyniku naszej działalność, a w atmosferze jest 14 miliardów ton dwutlenku węgla - powiedział Robert Rient, organizator protestu.|
Spotykamy się tutaj, żeby protestować przeciwko masowemu wymieraniu, które dotyczy również nas jako ludzi, ponieważ to, że wymrą pszczoły, to że dwutlenek węgla będzie namnażał się w atmosferze, zaszkodzi również nam
Protestujący podkreślali, że chcą przede wszystkim zwrócić uwagę na problem.
Chcielibyśmy, żeby społeczeństwo zobaczyło jaki jest problem z wymierającymi gatunkami i z tym, że klimat się zmienia i pewnie rzeczy nie wrócą, pewne rzeczy zostaną bezpowrotnie stracone. Nie jesteśmy w stanie przywrócić gatunków, tych które zniknęły. Już dużo gatunków zniknęło i to się będzie dalej działo - stwierdził jeden z demonstrantów.